
Polscy siatkarze mają już za sobą pierwsze treningi przed trzecim turniejem Ligi Narodów w USA. W Hoffmann Estates na przedmieściach Chicago w środę rozpoczną rywalizację od meczu z Bułgarią.
Biało-Czerwoni wracają do rywalizacji w Lidze Narodów po dwutygodniowej przerwie. W tym czasie trenowali na zgrupowaniu w Spale, a w ostatni piątek rozegrali towarzyskie spotkanie z Niemcami (3:1).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Trener Nikola Grbić zdecydował się włączyć aż 17 zawodników do składu na trzeci turniej Ligi Narodów, a jego decyzja była podyktowana m.in. problemami zdrowotnymi w zespole. Z urazem pleców oraz kolana zmagają się ostatnio Jan Firlej i Jakub Kochanowski i obaj wracają już do pełni obciążeń, ale jednocześnie muszą być cały czas z drużyną, żeby móc wykonywać swoją pracę.
W niedzielę kadrowicze wyruszyli do USA bezpośrednim lotem z Warszawy do Chicago, a dzień później odbyli już dwa treningi
— Podróż minęła szybko i komfortowo. Mieliśmy dwa treningi — w siłowni i mniejszej hali, a we wtorek będziemy już trenować w obiekcie meczowym. Warunki są bardzo dobre, jedzenie w hotelu również. W pobliżu jest miejsce, żeby wyjść na kawę, więc możemy i tak spędzić czas — mówi przyjmujący reprezentacji Polski Tomasz Fornal.
Dla niego rywalizacja w Stanach Zjednoczonych to pierwsza okazja w tym sezonie do walki o punkty. Wcześniej wystąpił tylko w piątkowym meczu towarzyskim z Niemcami w Olsztynie, ale po pięciu tygodniach spędzonych na treningach w Spale wreszcie powalczy w Lidze Narodów.
Trener Grbić zabrał do USA najmocniejszy skład spośród dotychczasowych, ale i wśród rywali do gry wracają czołowi zawodnicy. Tak będzie w przypadku reprezentacji Bułgarii, z którą w środę (godz. 19.00) zagrają Polacy. W ich szeregach zobaczymy już m.in. przyjmującego Aleksandara Nikołowa.
— Gra Bułgarów opiera się głównie na tym zawodniku, więc powstrzymanie go będzie kluczem do zwycięstwa i ograniczenie jego możliwości — podkreśla Fornal.
— Bułgarzy są drużyną ze ścisłej czołówki. Zapowiada się trudny mecz, ale jeśli tylko zagramy na swoim poziomie, jesteśmy w stanie ich pokonać — uważa atakujący Polaków Bartłomiej Bołądź, który w USA duet na swojej pozycji stworzy z Kewinem Sasakiem.
Poza Bułgarią Polacy zagrają w USA z reprezentacjami Brazylii i Francji oraz Amerykanami. Biało-Czerwoni zajmują obecnie 3. miejsce w ogólnym zestawieniu, a do turnieju finałowego poza jego gospodarzami — drużyną z Chin, zagra siedem najlepszych ekip po rundzie interkontynentalnej. Biało-Czerwoni potrzebują trzech zwycięstw z kompletem punktów, by mieć stuprocentową pewność awansu, ale niewykluczone, że w trakcie zmagań sytuacja także w innych turniejach będzie się zmieniać.
Mecze Polaków podczas 3. turnieju Ligi Narodów w Hoffmann Estates, Chicago:
15 lipca: Polska — Bułgaria (godz. 19.00 czasu polskiego)
17 lipca: Polska — Brazylia (3.00)
18 lipca: Polska — Francja (23.00)
19 lipca: Polska — USA (3.00)