RAK
    Pierwszoligowiec będzie miał problem z Ukraińcem? Menedżer nie ma złudzeń

    Pierwszoligowiec będzie miał problem z Ukraińcem? Menedżer nie ma złudzeń

    1383 odsłon
    Pierwszoligowiec będzie miał problem z Ukraińcem? Menedżer nie ma złudzeń

    Patrząc na końcowy wynik niedzielnego meczu 11. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi pomiędzy Abramczyk Polonią Bydgoszcz a Moonfin Malesa Ostrów Wielkopolski, ciężko podejrzewać, że gospodarze mieli w nim jakiekolwiek problemy. "Gryfy" wygrały bowiem 58:32, ale pierwsza faza zawodów była zaskakująco zacięta.

    To spotkanie było określone przed sezonem jako absolutny szlagier i starcie dwóch drużyn, które pretendują do awansu do PGE Ekstraligi. Rzeczywistość brutalnie jednak zweryfikowała plany. O ile Polonia to faktycznie gigant tej klasy rozgrywkowej, to Ostrovia zawodzi na całej linii, będąc dopiero na przedostatniej lokacie i praktycznie bez szans na awans do play-off.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Dodatkowo przyjezdni zjawili się nad Brdą bez Taia Woffindena, który jakiś czas temu zadeklarował koniec kariery spowodowany problemami zdrowotnymi. Wydaje się jednak, że nawet obecność Brytyjczyka (zwłaszcza w formie, którą prezentował) niewiele mogłaby zmienić. Tym bardziej zaskakiwać może początkowy przebieg rywalizacji. Ostrowianie dotrzymywali kroku faworytom i przegrywali tylko 19:23 po siedmiu wyścigach.

    — Problem polegał na tym, że w nocy przed meczem mocno popadało, więc wnioski z ostatnich treningów trochę straciły aktualność, po próbie tory czasy były zupełnie inne. Pomysłów było więcej w parkingu, ale taki mecz bardzo się przydaje, wyciągamy wnioski, które mogą się przydać w przyszłości. Nie było jednak nerwowości w parkingu. Zdajemy sobie sprawę, że pierwsze miejsce mamy już zapewnione, więc chłodna analiza, wspólne rozmowy, każdy zawodnik opowiadał o swoich zmianach i to wszystko przyniosło dobre efekty — wyjaśnił menedżer Krzysztof Kanclerz, cytowany przez "Gazetę Pomorską".

    Łoktajew pod lupą. Brennan musi poczekać

    W drugiej części zawodów Polonia przejęła inicjatywę i w efekcie wygrała 58:32. Z dobrej lub bardzo dobrej strony zaprezentowali się wszyscy zawodnicy "Gryfów" poza Aleksandrem Łoktajewem. Ukrainiec zaliczył dwa zera oraz wykluczenie w trzecim starcie, po którym już więcej nie pojawił się na torze.

    — Olek miał gorszy dzień, ale na pewno wyciągnie z tego wnioski i mam nadzieję, że w Poznaniu pojedzie już swoje — rzekł Kanclerz, który tym samym rozwiał wątpliwości dotyczące pojawienia się w składzie Toma Brennana.

    Łoktajew w tym sezonie legitymuje się średnią biegową 1,964. Pod tym względem znajduje się na piątym miejscu w drużynie i na 13. lokacie w Metalkas 2. Ekstralidze. Brennan wystąpił w pierwszych trzech meczach rundy zasadniczej i jego średnia wyniosła 1,643. Od tamtej pory Brytyjczyk wciąż czeka na powrót do składu.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?