
Nie tak to miało wyglądać! Pierwszy mecz na trawie w tym roku i od razu porażka. Iga Świątek okazała się gorsza od Emmy Navarro, a eksperci szybko wskazali powody jej porażki. — Momentami szaleje i traci punkty — czytamy.
Wynik 0:2 w decydującym secie, szansa na przełamanie i taki pech Igi Świątek! Emma Navarro jednym zagraniem, gdy piłka ledwo przeszła nad siatką, uratowała się od straty podania, a potem wyeliminowała Polkę z turnieju w Bad Homburg, wygrywając 7:5, 2:6, 6:3. Na reakcje po tak bolesnej porażce Świątek nie trzeba było długo czekać.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Niezbyt dobrze zaczyna sezon trawiasty Iga Świątek. W Bad Homburg przegrywa 5:7, 6:2, 3:6 z Emmą Navarro. Tylko w pierwszym secie Polka popełniła dziewięć podwójnych błędów serwisowych. Potem było lepiej, ale końcowy wynik mało kogo może zadowolić — nie ukrywał Adam Romer, redaktor naczelny magazynu Tenisklub.
— Chyba nikt nie myślał, że tu będzie łatwo. Iga Świątek bez rewanżu nad Emmą Navarro za przegrany mecz w Pekinie. Amerykanka przez wiele miesięcy była zagubiona na korcie, ale w Strasbourgu i Nottingham pokazała, że jak znajdzie dobrą formę, to jest tenisistką z topu. Dziś też oczywiście Iga była bardzo życzliwa i dużo pomagała. Za dużo — dodawał Dawid Żbik z Eurosportu.
— Imponująca Navarro, świetna mobilność, fantastyczny backhand po linii. Świątek forhendem momentami szaleje i traci punkty, których potrzebowała — zauważał Charles Arthur.
— Emma wyeliminowała obrończynię tytułu Wimbledonu. Teraz wygrała swoje ostatnie dwa mecze przeciwko Idze. Piąte zwycięstwo nad rywalką z top 3 w karierze — czytamy na profilu The Tennis Letter.
— Falstart Igi Świątek na otwarcie tegorocznego sezonu na trawie. Bardzo nierówna gra w wykonaniu Polki w konfrontacji z solidną Emmą Navarro i to Amerykanka melduje się w 1/4 finału — czytamy na profilu Pasjonat Sportu.
— Rozstawiona z numerem jeden mistrzyni Wimbledonu Iga Świątek przegrywa swój pierwszy mecz na trawie w tym roku z Emmą Navarro — podsumowywał Jose Morgado.
— Ponownie pokonała Igę, tak jak zrobiła to w Pekinie w 2025 r. Od swojego tytułu w Strasburgu odzyskuje formę, a w zeszłym tygodniu była finalistką w Nottingham — dodawał Guillermo Falcon.
Porażka Świątek w drugiej rundzie w Bad Homburg oznacza przede wszystkim to, że nie uda się powtórzyć sukcesu z zeszłego roku. Wtedy to Polka dotarła w tym turnieju do finału i zdobyła 325 pkt w rankingu WTA. Teraz udało jej się obronić tylko... jedno "oczko" z zeszłorocznego dorobku. Należy jednak wspomnieć, że czwarta rakieta świata Jessica Pegula traci do naszej rodaczki 528 pkt, dlatego do zmiany w czołówce jeszcze nie dochodzi.