
Linda Noskova pisze najpiękniejszy rozdział w swojej dotychczasowej karierze. 21-letnia Czeszka po raz pierwszy awansowała do półfinału turnieju wielkoszlemowego i wciąż pozostaje w grze o triumf na kortach Wimbledonu.
Tego mało kto się spodziewał. Noskova jest jedną z tenisistek, które zawładnęły Wimbledonem. W ćwierćfinale pewnie pokonała Elise Mertens 6:3, 7:5, potwierdzając znakomitą dyspozycję.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Noskova, rozstawiona w Londynie z numerem dziewiątym, potrzebowała godziny i 49 minut, by wyeliminować Belgijkę i zameldować się w najlepszej czwórce turnieju. To bezsprzecznie największy sukces w jej dotychczasowej karierze.
Czeszka imponuje formą już od kilku tygodni. Przed Wimbledonem triumfowała w turnieju w Berlinie, a jej bilans to aż dziesięć zwycięstw w ostatnich jedenastu meczach.
Dotychczas najlepszym wynikiem Noskovej w turniejach Wielkiego Szlema był ćwierćfinał Australian Open. Teraz poszła o krok dalej i po raz pierwszy w karierze zameldowała się w półfinale jednej z najważniejszych imprez tenisowego kalendarza.
W walce o finał zmierzy się z Martą Kostjuk. Ukrainka w swoim ćwierćfinale nie dała większych szans Jasmine Paolini, wygrywając 6:3, 6:2. Stawką ich pojedynku będzie miejsce w wielkim finale Wimbledonu.
Awans Noskovej ma także historyczny wymiar dla czeskiego tenisa. Razem z Karoliną Muchovą stworzyły pierwszy od lat czeski duet w półfinałach Wimbledonu. Ostatni raz dwie reprezentantki Czech dotarły tak daleko w londyńskim turnieju w 2014 r.