
Po czwartkowej wygranej w Lidze Narodów przeciwko Amerykankom, Polki wskoczyły na czwarte miejsce w tabeli. Kwestia awansu do turnieju finałowego w Makau jest jednak dość odległa. Oto dlaczego.
Trwa ostatni turniej fazy interkontynentalnej Ligi Narodów. Nie rozpoczął się on zbyt dobrze dla polskich siatkarek, bo od porażki 1:3 z Turczynkami. Kolejny mecz przyniósł już jednak znacznie bardziej satysfakcjonujący rezultat.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W czwartkowy poranek polskiego czasu nasze zawodniczki pokonały reprezentację USA. Zwycięstwo naszej kadrze zapewnił duet Magdalena Stysiak — Julita Piasecka, które zdobyły kolejno 34 pkt i 25 pkt.
Amerykanki prowadzą obecnie w tabeli Ligi Narodów z ośmioma zwycięstwami (bilans setów 26:9), a na drugim miejscu plasuje się Brazylia z taką samą liczbą wygranych (26:11). O jeden triumf mniej mają na swoim koncie sklasyfikowane na kolejnych pozycjach Włochy (23:10), Polska (25:17) oraz Turcja (22:14).
Do turnieju finałowego awansuje siedem najlepszych zespołów oraz Chiny jako jego gospodarz. Polki nie mogą być jeszcze niczego pewne, bo pozostałe zespoły (poza nimi i Amerykankami) wciąż mają do rozegrania o jeden mecz więcej. Nasze zawodniczki wciąż czekają zresztą też dwa wymagające starcia — z Brazylią oraz Japonią.