
Polska jest siódma po porażce z Brazylią po porażce 1:3 z Brazylią w Lidze Narodów i przed ostatnim meczem nie ma wciąż pewności gry w turnieju finałowym rozgrywek. Awans może jednak uzyskać nawet nie wygrywając ostatniego meczu z Japonią, ale nie wszystko już zależy naszych zawodniczek. Tłumaczymy.
Po meczu z Brazylią Biało-Czerwone mają bilans 7-4 i zajmują siódme miejsce w tabeli. W turnieju finałowym zagra siedem najlepszych zespołów i gospodynie, czyli Chinki, które są w tej chwili dziewiąte, więc one mogą wyprzedzić Polki bez konsekwencji. Zaraz za naszymi siatkarkami czai się jednak Holandia i to jest poważne zagrożenie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Oranje mają bilans 6-4 i przed sobą jeszcze dwa mecze do rozegrania. W piątkowy wieczór zagrają z Niemkami, a w niedzielę z Serbią. Jeśli Polki wygrają mecz z Japonią, a Holenderki odniosą dwa zwycięstwa, wtedy o kolejności między nimi zdecyduje liczba punktów. Biało-Czerwone w tym momencie mają ich 19, a Oranje 18.
Jeśli Polki przegrają z Japonią, a Holenderki wygrają choć jeden z meczów za pełną pulę, wtedy to one wyprzedzą nasze siatkarki. Jeśli jednak Oranje przegrają oba spotkania, wtedy Polki zagrają w turnieju finałowym bez względu na wynik ich meczu z Japonią.