RAK
    Oto bohater Anglików. Zaskakująca reakcja Thomasa Tuchela

    Oto bohater Anglików. Zaskakująca reakcja Thomasa Tuchela

    576 odsłon
    Oto bohater Anglików. Zaskakująca reakcja Thomasa Tuchela

    Trener reprezentacji Anglii Thomas Tuchel po wygranej 6:4 z Francją w meczu o trzecie miejsce w mistrzostwach świata ocenił, że pierwsza połowa w wykonaniu jego piłkarzy, po której prowadzili 4:0, była znakomita, ale w drugiej pojawiły się turbulencje.

    — Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była znakomita, a druga... burzliwa — ocenił niemiecki szkoleniowiec ekipy "Trzech Lwów"."Trzech Lwów". Jak wskazał, ciężkie chwile pozwolili przetrwać rezerwowi, którzy weszli w końcówce drugiej połowy.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Oto klucz do wygranej i brązowego medalu reprezentacji Anglii

    — Te zmiany były pozytywne, znowu byliśmy bardziej świeżsi na boisku. Francja grała wtedy z pełną energią i wielkim ryzykiem. Mieliśmy trochę szczęścia, że nie straciliśmy gola na 4:4, ale w końcówce zwieńczyliśmy ciężką pracę rzutem karnym i wspaniałym golem po indywidualnej akcji Jude’a Bellinghama — tłumaczył Tuchel.

    Przyznał, że nie miał świadomości, iż Bukayo Saka skompletował hat-tricka po tym, jak wykorzystał "jedenastkę".

    — Nie wiedziałem początkowo, że to jego trzecia bramka, bo naprawdę straciłem rachubę w strzelcach goli.

    Skrzydłowy Arsenalu Londyn wcześniej nie był zbyt często wykorzystywany przez Tuchela.

    — Bez wątpienia jest kluczowym graczem tej drużyny, ale np. w półfinale z Argentyną (1:2 — PAP) miałem przeczucie, że Morgan Rogers może nam dać coś wyjątkowego — odpierał zarzuty o to, że za późno desygnował Sakę do gry w pełnym wymiarze.

    Morderczy kalendarz i nawarstwiające się zmęczenie

    Podsumowując turniej, zwrócił uwagę, że cała jego ekipa jest bardzo zmęczona.

    — Jesteśmy potwornie zmęczeni, wręcz wyczerpani po tych ostatnich tygodniach. Mówiłem już wcześniej, że tę drużynę stać na wielkie, wyjątkowe rzeczy i ona pokazała to ponownie. Widok tak grającego zespołu na pewno dodaje energii — nadmienił.

    Powiedział, że kiedy w niedzielę będzie finał, to na pewno pojawi się dodatkowy ból, że Anglii w nim nie ma.

    — To trochę potrwa, choć generalnie ja czerpię z takich sytuacji więcej energii, motywacji niż czuję zwątpienie. Myślę, że przyszłość rysuje się w jasnych barwach. Potrafiliśmy pokonać Francję, która osiem lat temu była mistrzem świata, a cztery lata temu grała w finale. Mam nadzieję, że jesienią w Lidze Narodów przyjdzie pora na Hiszpanię. Będziemy stopniowo szli do przodu — zaznaczył Tuchel.

    Trzecie miejsce to najlepsze osiągnięcie Anglii w mundialu od wywalczenia jedynego w historii tytułu przed własną publicznością w 1966 r.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era