
— Wielojęzyczny idiota, niebezpieczny dla piłki nożnej, który nie wniósł absolutnie niczego pozytywnego — mówi Claude Le Roy o Giannim Infantino na łamach "L'Équipe". Francuski trener pracujący z reprezentacją Konga nie ma litości dla szefa FIFA. Oto szczegóły.
Mistrzostwa świata 2026 budzą sporo emocji, ale i kontrowersji. Jedną z największych, jeśli nie największą, była decyzja FIFA o cofnięciu czerwonej kartki dla napastnika Stanów Zjednoczonych — Folarina Baloguna — przed meczem z Belgią. Ostatecznie ekipa USA przegrała 1:4 i odpadła, ale echa tego ruchu wciąż nie milkną.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W związku z tym bardzo krytycznie na temat Gianniego Infantino wypowiedział się Claude Le Roy, czyli pochodzący z Francji trener reprezentacji Konga. — Słyszę dziś na ulicy ludzi mówiących: "To wszystko są podejrzane interesy, można sobie sprzedać anulowanie kartki. Wystarczy tylko zadzwonić. Komisja dyscyplinarna nie istnieje" — mówi.
— Jestem przerażony wizerunkiem, jaki prezentuje dziś światu piłka nożna na najwyższym poziomie — dodaje na łamach "L'Équipe". Na tym nie poprzestaje. — Jestem przerażony, że ten człowiek nadal kieruje FIFA. Nie jestem w stanie pojąć, jak możemy akceptować fakt, że to właściwie jedyny kandydat na kolejne wybory — kontynuuje.
— Muszę przyznać, że ma jedną zaletę — jest poliglotą. Ale to wielojęzyczny idiota, niebezpieczny dla piłki nożnej, który nie wniósł absolutnie niczego pozytywnego i który uczynił ten sport skandalicznym w oczach wszystkich — podsumowuje ostro Le Roy. O jego słowach na temat szefa FIFA na pewno będzie głośno.