
Takich słów pod adresem sędziego Slavko Vincicia nie spodziewał się chyba nikt. Choć pojawia się mnóstwo krytyki pod adresem arbitra, to Słoweńcy twierdzą, że "spisał się znakomicie". A to dopiero początek.
Już sam wybór Slavko Vincicia na sędziego finału MŚ 2026 wywołał duże poruszenie. W końcu Słoweniec nie zanotował wybitnego turnieju w roli sędziego, a Polscy kibice dodatkowo pamiętają jego pomyłki w meczu barażowym ze Szwecją. I choć występ w finale doczekał się krytyki, to dla słoweńskich mediów Vincić był właściwie... bezbłędny.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Słoweński sędzia spisał się znakomicie w finale. Sędziowanie nie było w centrum uwagi" - pisze o arbitrze serwis Dnevnik.si. A to dopiero początek. "Jego doskonałe ustawianie, konsekwentne podejmowanie decyzji i wyjątkowe przywództwo nad zawodnikami pozwoliły na płynny przebieg spotkania, jednocześnie utrzymując autorytet sędziego. [...] Vincić i jego zespół sędziowski udowodnili, dlaczego powierzono im najpoważniejsze zadanie w piłce nożnej, dając z siebie wszystko" - czytamy dalej.
Te słowa mogą dziwić, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że niektórzy zarzucali arbitrowi wręcz oszustwo przy niektórych decyzjach na murawie. Wątpliwości budził brak decyzji o żółtych kartkach po kilku faulach.