
Stało się. Zimowe igrzyska tracą dyscyplinę, którą rozgrywano od pierwszych zmagań w 1924 r. Wiadomo już, kiedy po raz pierwszy zabraknie kombinacji norweskiej na najważniejszych zawodach czterolecia.
Od dłuższego czasu podnoszono rozmowę na temat obecności kombinacji norweskiej na zimowych igrzyskach olimpijskich. Dyscyplina od dłuższego czasu nie generowała zainteresowania i była zdominowana przez małą liczbę krajów. Nie dopuszczano w nich również do startu kobiet.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
We wtorek 7 lipca Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił, że dyscyplina przestaje być częścią igrzysk. Po raz pierwszy zabraknie jej podczas XXVI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Alpach Francuskich w 2030 r.
Kombinacja norweska była w programie igrzysk olimpijskich od pierwszej imprezy, czyli 1924 r. To właśnie w tej dyscyplinie pierwszy medal zimowych IO dla Polski zdobył Franciszek Gąsienica-Groń. Zakopianin zajął trzecie miejsce w Cortinie d'Ampezzo w 1956 r. w konkurencji po skokach na obiekcie z punktem K-80 m oraz biegu na 15 km.