RAK
    Oceniamy polskich piłkarzy ręcznych. Duże zmiany [NASZ RANKING]

    Oceniamy polskich piłkarzy ręcznych. Duże zmiany [NASZ RANKING]

    2212 odsłon
    Oceniamy polskich piłkarzy ręcznych. Duże zmiany [NASZ RANKING]

    Jak co roku "Przegląd Sportowy" ocenia wszystkich polskich piłkarzy ręcznych w kraju i za granicą za miniony sezon. W porównaniu z zeszłorocznym rankingiem liderzy zmienili się aż na trzech pozycjach. Jest też więcej graczy klasy reprezentacyjnej i więcej z klubów zagranicznych.

    Rok temu klasę reprezentacyjną przyznaliśmy tylko Kamilowi Syprzakowi. Teraz dostali ją także Szymon Sićko i Mikołaj Czapliński. Może trzech graczy o ponadprzeciętnym statusie to jeszcze nie jest powód do euforii, ale generalnie odnosimy wrażenie, że coś lekko drgnęło w naszym handballu. Świadczy o tym choćby fakt, że na żadnej pozycji nie musieliśmy dokładać do rankingu zawodników, którzy by na to nie do końca zasługiwali.

    Kłopot bogactwa to za dużo powiedziane, ale było w kim wybierać. Potwierdzeniem jest choćby fakt, że 15 z 49 nominowanych to gracze klubów zagranicznych. A to znaczy, że po wyjeździe poradzili sobie w otoczeniu często znacznie bardziej wymagającym niż nasza Orlen Superliga. Rok temu takich zawodników było 11.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Reprezentacja w sezonie 2025/26 miała dwie twarze. Selekcjoner Jota Gonzalez i jego ekipa totalnie zawalili styczniowe mistrzostwa Europy (21. miejsce na 24 zespoły), ale zrehabilitowali się, wygrywając najpierw z Łotwą, a potem z Austrią batalie o mundial. Zwłaszcza w tym drugim dwumeczu wcale nie było to takie oczywiste. W najsilniejszym składzie jesteśmy w stanie pokonywać solidnych średniaków, a to już coś.

    Występów klubowych też nie da się jednoznacznie ocenić. W Lidze Mistrzów Orlen Wisła Płock i Industria Kielce miały fenomenalne występy w fazie grupowej, z której wyszły na trzecich miejscach, ale odpadły już w 1/8 finału. Czyli i bardzo wcześnie, i z rywalami, którzy do potentatów nie należą. To było duże rozczarowanie. W Lidze Europejskiej Rebud Ostrovia zrobiła, co mogła, czyli wyprzedziła w grupie Szwajcarów, ale na więcej nie miała szans. Zmartwiło za to odpadnięcie KGHM Chrobrego Głogów już na etapie eliminacji z przeciętnymi Szwedami.

    PGE Wybrzeże Gdańsk

    Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus / newspix.pl

    PGE Wybrzeże Gdańsk

    Najwięcej zawodników do rankingu "PS" dało PGE Wybrzeże — ośmiu. Nic dziwnego, bo Gdańszczanie zgarnęli maksa, zdobywając brązowy medal i dochodząc do finału Pucharu Polski, a skład mają oparty na Polakach. Mistrz Industria ma u nas sześciu reprezentantów, a wicemistrz Wisła — czterech. Z klubów Orlen Superligi ani jednego przedstawiciela nie doczekały się Stal Mielec i Lotto Puławy. U tych pierwszych prym wiedli obcokrajowcy, a drudzy byli po prostu słabi. Wszystko wskazuje na to, że Puławianie definitywnie zniknęli z seniorskiego handballu, bo nie zgłosili się po spadku z elity do rozgrywek Ligi Centralnej.

    BRAMKARZE

    Rzadka to sytuacja, by nie tylko na pierwszym, ale nawet na dwóch czołowych miejscach rankingu "PS" znalazło się dwóch zawodników, których rok wcześniej w ogóle nie było na liście. Przykład Miłosza Wałacha pokazuje, że odejście z klubu Ligi Mistrzów (w jego przypadku z Industrii Kielce) do słabszej ekipy wcale nie musi oznaczać kroku w tył.

    Wałach szybko wywalczył sobie w Skopje miano bramkarza numer jeden, świetnie spisywał się w lidze macedońskiej, w której Vardar wywalczył dublet, a także w Lidze Europejskiej. W niej nierzadko uzyskiwał ponad 35-proc. skuteczność, dochodząc z klubem aż do ćwierćfinału. Zaowocowało to awansem na pozycję bramkarza numer jeden reprezentacji Polski, choć akurat w tej roli Wałach spisywał się nierówno, zwłaszcza w ME. Kadra to już raczej przeszłość (?) dla Mateusza Korneckiego, który trzy lata temu też opuścił Kielce, ale choć trafił do Bundesligi, to wydawało się, że jego kariera chyli się ku upadkowi. Tymczasem w listopadzie 32-latek, grając w drugiej lidze, dostał ofertę ze Stuttgartu i wywalczył sobie w średniaku ekstraklasy podstawowe miejsce. Miał kilka spektakularnych występów, a sezon skończył z 28-proc. skutecznością (np. Andreas Wolff miał 29, a Dejan Milosavljev 30 proc.).

    Marcel Jastrzębski po odejściu z Płocka wykorzystał szansę w Chorwacji, dobrze i długo grał też w Lidze Europejskiej. Średnio udany okazał się natomiast powrót do Polski z Niemiec Adama Morawskiego. Były kadrowicz dobrze grał w Orlen Superlidze, ale znacznie słabiej w Champions League. Bez Mateusza Zembrzyckiego Wybrzeże nie zdobyłoby brązowego medalu, z kolei zarówno Jakub Skrzyniarz, jak i Kacper Ligarzewski kończyli sezon z dużym niedosytem, bo tuż za podium w Hiszpanii i Polsce. Ten ostatni w najbliższym sezonie powiększy liczne grono polskich bramkarzy za granicą (niemiecki Nordhorn).

    Miłosz Wałach

    Adam Warżawa / PAP

    Miłosz Wałach

    W nawiasie miejsce w rankingu "PS" za sezon 2024/25

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    —

    KLASA LIGOWA

    1. (–) Miłosz Wałach (rok ur. 2001, Vardar Skopje — MKD)

    2. (–) Mateusz Kornecki (1994, Balingen/Stuttgart — GER)

    3. (1.) Marcel Jastrzębski (2003, Nexe Našice — CRO)

    4. (3.) Adam Morawski (1994, Industria Kielce)

    5. (5.) Mateusz Zembrzycki (1997, Wybrzeże Gdańsk)

    6. (7.) Jakub Skrzyniarz (1996, Bidasoa Irun — ESP)

    7. (6.) Kacper Ligarzewski (2001, Ostrovia Ostrów Wlkp.)

    LEWI ROZGRYWAJĄCY

    Chyba każdemu można życzyć takiego powrotu do gry po ciężkiej kontuzji, jak to się stało w przypadku Szymona Sićki. Kielczanin półtora roku leczył kolano, rok temu nie miał szans załapać się do naszej siódemki na lewym rozegraniu, a teraz nie tylko do niej wrócił, ale uznaliśmy nawet, że zasługuje na klasę reprezentacyjną. Wprawdzie w Orlen Superlidze był oszczędzany i nie ma rewelacyjnych statystyk, za to w Lidze Mistrzów zdobył aż 75 bramek, będąc najskuteczniejszym graczem zespołu i bijąc swój rekord liczby goli w tych rozgrywkach. Wrócił też do kadry (na chwilę?) i miał wielki udział (dziesięć trafień w dwumeczu) w wyeliminowaniu Austrii w kwalifikacjach do MŚ 2027.

    Można tylko żałować, że konkurenci go nie naciskali. Ariel Pietrasik gra na swoim poziomie w Szwajcarii, ale w kadrze spisuje się coraz słabiej. Piotr Mielczarski to dopiero melodia przyszłości, choć z roku na rok czyni postępy. Teraz przeegzaminuje go trudna liga francuska (zagra w Limoges).

    Kolejne cztery pozycje to nowe twarze w naszym rankingu w stosunku do zeszłego roku. Nas cieszy szczególnie obecność w nim Tomasza Gębali, który pod okiem Patryka Rombla w Gdańsku odbudowuje swój ogromny ofensywny potencjał. Warto tu zauważyć, że brakuje na liście Damiana Przytuły, który rok temu był na… pierwszym miejscu! To spektakularny upadek, a transfer 62-krotnego reprezentanta Polski do Zagrzebia okazał się wielką pomyłką. Teraz 27-latek spróbuje się odbudować w Bukareszcie.

    Szymon Sićko

    Tomasz Jastrzębowski / newspix.pl

    Szymon Sićko

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    1. (–) Szymon Sićko (1997, Industria Kielce)

    KLASA LIGOWA

    2. (2.) Ariel Pietrasik (1999, Kadetten Schaffhausen — SUI)

    3. (6.) Piotr Mielczarski (2005, Bidasoa Irun — ESP)

    4. (–) Jakub Powarzyński (2002, Dessau-Rosslauer — GER)

    5. (–) Leon Łazarczyk (1999, MMTS Kwidzyn)

    6. (–) Jakub Będzikowski (2003, Wybrzeże Gdańsk)

    7. (–) Tomasz Gębala (1995, Kuwait — KUW/Ahly — EGY/Wybrzeże Gdańsk)­

    ŚRODKOWI ROZGRYWAJĄCY

    Tylko jeden zawodnik z drugiej linii utrzymał pierwsze miejsce w zestawieniu "PS" i jest nim środkowy Piotr Jędraszczyk. To jeden z tych graczy Industrii, którym pomogło odejście Talanta Dujszebajewa. Był jednym z liderów zespołu w finałowych meczach z Orlenem Wisłą Płock, ale co jeszcze ważniejsze, świetnie spisał się we wszystkich czterech tegorocznych meczach eliminacji MŚ 2027. W czterech starciach z Łotwą i Austrią zdobył aż 18 bramek, będąc jednocześnie prawdziwym mózgiem reprezentacji. Bardzo jesteśmy ciekawi, jak rozwinie się w Kielcach u trenera Krzysztofa Lijewskiego. Oby nowy szkoleniowiec Industrii miał na nadzieję naszej kadry lepsze pomysły niż poprzedni…

    Właściwie to samo dotyczy też Michała Olejniczaka, który w ostatnich latach bardzo poprawił się w grze obronnej, ale w ataku jego postępy w klubie były minimalne. W kadrze pełni znacznie ważniejszą rolę, w ME 2026 z 13 golami był drugim strzelcem Polaków. Od początku 2025 r. opuścił tylko dwa mecze reprezentacji, a we wszystkich pozostałych (20) zdobywał przynajmniej jedną bramkę. W siedmiu tegorocznych spotkaniach kadry tylko "Olej" ma takie statystyki.

    Trzecie miejsce dla Łukasza Gogoli, który z Buzau zdobył wicemistrzostwo Rumunii, okazał się też ważnym ogniwem zespołu w Pucharze EHF (ćwierćfinał). Na kolejnych miejscach ligowcy. Doceniamy 21-letniego Patryka Grzesika, który mocno przyczynił się do utrzymania Piotrkowianina, wykręcając przy tym niesamowite liczby — 146 goli i 188 asyst daje mu w tzw. punktacji kanadyjskiej pierwsze miejsce w całej Orlen Superlidze!

    Piotr Jędraszczyk

    Michał Trzpis / newspix.pl

    Piotr Jędraszczyk

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    —

    KLASA LIGOWA

    1. (1.) Piotr Jędraszczyk (2001, Industria Kielce)

    2. (2.) Michał Olejniczak (2001, Industria Kielce)

    3. (4.) Łukasz Gogola (1997, HC Buzau — ROU)

    4. (3.) Kamil Adamski (1995, Ostrovia Ostrów Wlkp.)

    5. (5.) Mateusz Chabior (1999, Zepter Legionowo)

    6. (6.) Maciej Papina (2001, Wybrzeże Gdańsk)

    7. (–) Patryk Grzesik (2005, Piotrkowianin)

    PRAWI ROZGRYWAJĄCY

    Naprawdę dziwimy się, dlaczego selekcjoner Jota Gonzalez nie powołuje do kadry Marcela Nowaka. Środek tabeli 2. Bundesligi na pewno nie jest słabszy od środka tabeli naszej ekstraklasy, a 24-letni Nowak w Dessau jest najlepszym strzelcem (130 bramek przy 60-proc. skuteczności) i drugim najlepiej asystującym. To solidny gracz i naszym zdaniem zasługuje przynajmniej na sprawdzenie w kadrze Biało-Czerwonych, zwłaszcza że 23-letni Andrzej Widomski gra w niej bardzo nierówno. W jego przypadku można się cieszyć, że wreszcie rozegrał sezon bez większych problemów zdrowotnych. Po zeszłorocznym wyjeździe z Opola do Pelisteru Bitola zdobył doświadczenie za granicą, sprawdził się w Lidze Mistrzów i oby czynił kolejne postępy.

    Lukę po Widomskim w Gwardii dobrze zapełnił młodszy o rok Oliwier Kamiński, którego dostrzegł już Gonzalez. Jednak w hierarchii Hiszpana wyżej jest na razie Wiktor Tomczak. Gdańszczanin jednak w lidze nie zachwyca, na razie jego głównym atutem pozostają znakomite warunki fizyczne (200/103). Wolniej, niż można było oczekiwać, rozwija się w Hiszpanii Patryk Wasiak, który jest piątym strzelcem (68 goli i 59 proc. skuteczności) siódmej drużyny niezbyt mocnej hiszpańskiej ekstraklasy.

    Marcel Nowak (z numerem 15)

    Imago / newspix.pl

    Marcel Nowak (z numerem 15)

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    —

    KLASA LIGOWA

    1. (2.) Marcel Nowak (2002, Dessau-Rosslauer — GER)

    2. (1.) Andrzej Widomski (2003, Pelister Bitola — MKD)

    3. (–) Oliwier Kamiński (2004, Gwardia Opole)

    4. (–) Jan Stolarski (2000, Piotrkowianin)

    5. (–) Wiktor Tomczak (2002, Wybrzeże Gdańsk)

    6. (–) Patryk Wasiak (2004, Ademar Leon — ESP)

    7. (–) Igor Malczak (2005, MMTS Kwidzyn)­

    LEWOSKRZYDŁOWI

    Gdybyśmy mieli wskazać polskiego zawodnika, który w ostatnich dwóch, trzech latach najbardziej się rozwinął, byłby to Mikołaj Czapliński. Ktoś powie, że lewe skrzydło to nie jest najważniejsza pozycja, ale w każdym zespole do wygrywania meczów jakiś zawodnik jednak te bramki zdobywać musi, a graczowi Wybrzeża wychodzi to znakomicie. W zeszłym sezonie był wiceliderem klasyfikacji snajperów Orlen Superligi, teraz został w niej już królem strzelców. Ale znacznie ważniejsze jest to, że Czapliński znajduje się na najlepszej drodze, by zostać pełnoprawnym następcą Przemysława Krajewskiego w kadrze. A nawet kimś więcej, bo śmiemy twierdzić, że w ataku 25-latek ma większy potencjał od starszego o 13 lat kolegi, zaś w grze defensywnej ma jeszcze mnóstwo czasu na czynienie postępów. W sezonie 2025/26 z 43 golami był najlepszym strzelcem reprezentacji.

    O drugim w rankingu Krajewskim co roku piszemy w samych superlatywach, więc teraz to wszystko powtarzamy. Piotr Jarosiewicz świetnie odnalazł się w Lidze Mistrzów po transferze do Industrii, a na kolejnych czterech miejscach nowe twarze w odniesieniu do zeszłorocznego rankingu. Niektórych może zdziwić wysoka czwarta pozycja mało znanego Dawida Molskiego, ale ranking "PS" jest też od tego, by z nieznanych czynić znanych, a gracz Netlandu Kalisz zdobył w minionym sezonie 53 bramki (wszystkie z gry) przy fantastycznej skuteczności 83 proc.! Jeśli nie liczyć obrotowych, którzy zawsze mają do bramki najbliżej, wynik Molskiego jest najlepszy w Orlen Superlidze spośród zawodników grających regularnie.

    Mikołaj Czapliński

    Piotr Matusewicz / newspix.pl

    Mikołaj Czapliński

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    1. (1.) Mikołaj Czapliński (2000, Wybrzeże Gdańsk)

    KLASA LIGOWA

    2. (2.) Przemysław Krajewski (1987, Wisła Płock)

    3. (5.) Piotr Jarosiewicz (1998, Industria Kielce)

    4. (–) Dawid Molski (2002, Netland Kalisz)

    5. (–) Jan Czuwara (1995, Zagłębie Lubin)

    6. (–) Kacper Grabowski (1998, Chrobry Głogów)

    7. (–) Przemysław Urbaniak (1998, Ostrovia Ostrów Wlkp.)

    PRAWOSKRZYDŁOWI

    Duet Michał Daszek i Arkadiusz Moryto od lat tasuje się na pierwszych miejscach naszej klasyfikacji. Szkoda, że w Płocku w taktyce trenera Xaviera Sabate ofensywny potencjał skrzydłowych od dawna jest spychany na margines, bo Daszek mógłby dawać drużynie o wiele więcej, niż daje. 34-latek jednak coraz częściej narzeka również na zdrowie. Z tego też powodu od początku 2025 r. do teraz z 22 meczów reprezentacji zaliczył tylko osiem. Ale wciąż jest mistrzem ważnych trafień — to on w ostatnich sekundach rewanżu z Austrią strzelił gola na wagę awansu do MŚ 2027.

    W Orlen Superlidze i on, i Moryto osiągnęli 80-proc. skuteczność, bardzo dobrą jak na skrzydłowych. Kielczanin po tym sezonie postawił wszystko na jedną kartę i poddał się operacji barku, po której czeka go wielomiesięczna rehabilitacja oraz zapewne także pierwsza od wielu lat nieobecność w rankingu "PS". Choć kto wie…

    Za plecami gwiazd czai się ich potencjalny następca. Filip Michałowicz ma już za sobą debiut w reprezentacji, w której jest największą nadzieją spośród młodych graczy. W Wybrzeżu ma ogromne szanse na rozwój i tylko od niego samego (i od zdrowia rzecz jasna) zależy, jak je wykorzysta.

    Michał Daszek

    Tomasz Jastrzębowski / newspix.pl

    Michał Daszek

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    —

    KLASA LIGOWA

    1. (1.) Michał Daszek (1992, Wisła Płock)

    2. (2.) Arkadiusz Moryto (1997, Industria Kielce)

    3. (6.) Filip Michałowicz (2003, Wybrzeże Gdańsk)

    4. (3.) Mateusz Wojdan (2000, Gwardia Opole)

    5. (5.) Jakub Szyszko (2001, Wisła Płock)

    6. (–) Tomasz Kosznik (2002, Chrobry Głogów)

    7. (–) Marcin Szopa (1995, Piotrkowianin)­

    OBROTOWI

    Doświadczenie górą, czyli czołowa dwójka identyczna jak rok temu. Kamil Syprzak jak co roku należał do najlepszych zawodników Paris Saint-Germain i najskuteczniejszych obrotowych całej ligi francuskiej, którą jego zespół znowu wygrał, a Polak popisał się świetną skutecznością — 83 proc. 34-latek opuścił w tym sezonie kilka meczów z powodu problemów zdrowotnych. Po powrocie szybko odzyskał jednak formę. W przeciwieństwie do reprezentacji, w której powrót po zeszłorocznym skandalu z mistrzostw świata okazał się niezbyt udany. W meczach z Austrią był bardzo nieskuteczny. W Lidze Mistrzów jego PSG odpadło już w 1/8 finału, a Syprzak z 70 bramkami był trzecim strzelcem drużyny.

    Maciej Gębala rozegrał sezon w Bundeslidze na swoim solidnym poziomie (68 goli, 76 proc. skuteczności), w kadrze też bez błysków, ale i bez wpadek, zaś w obronie z bratem Tomaszem stanowili twardą ścianę. Trzecia lokata dla Wiktora Jankowskiego, któremu posłużył transfer do Vardaru. Gra tam w obronie i ataku, w perspektywie dwóch, trzech lat powinien się stać naturalnym następcą Gębali w środku reprezentacyjnej defensywy. Cieszy też dobry sezon w Wybrzeżu Damiana Domagały. 95 goli, 77 proc. skuteczności, coraz większa wszechstronność w grze — to wszystko przy dobrych warunkach fizycznych czyni z 23-latka kandydata na naprawdę dobrego obrotowego.

    Kamil Syprzak

    ICON SPORT / newspix.pl

    Kamil Syprzak

    KLASA ŚWIATOWA

    —

    KLASA REPREZENTACYJNA

    1. (1.) Kamil Syprzak (1991, Paris Saint-Germain — FRA)

    KLASA LIGOWA

    2. (2.) Maciej Gębala (1994, HC Erlangen — GER)

    3. (7.) Wiktor Jankowski (2001, Vardar Skopje — MKD)

    4. (4.) Dawid Dawydzik (1994, Wisła Płock)

    5. (–) Damian Domagała (2002, Wybrzeże Gdańsk)

    6. (3.) Bartłomiej Bis (1997, HSC Coburg — GER)

    7. (–) Jan Klimków (1998, Netland Kalisz)

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?