
Nie żyje Beata Andrejczuk-Dudzińska, była mistrzyni Polski w szachach błyskawicznych. Tragiczne wieści przekazał mąż zawodniczki. "Wczoraj serce Beaty pękło" — poinformował, podając możliwą przyczynę śmierci.
Szachistka w 2005 r. zdobyła swój największy sukces w karierze, czyli złoty medal mistrzostw Polski. Miała wtedy zaledwie 17 lat i była świetnie zapowiadającą się juniorką.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W późniejszych latach postawiła na karierę naukową i biznesową, ale cały czas była bliska szachom jako zawodniczka z tytułem mistrzyni FIDE, sędzia szachowa klasy międzynarodowej, organizatorka oraz uznana trenerka. Trzy dni temu skończyła 38 lat.
"Wczoraj o godz. 7.57 zatrzymało się serce mojej cudownej i przeukochanej żony Beaty. Była najwspanialszą osobą, jaką znałem. (...) Zwiedziła ok. 150 krajów świata. Była podróżniczką przez duże P. Zawsze była mózgiem i motorem działań naszych wspólnych wyjazdów. Już przed naszym poznaniem odbyła wiele niesamowitych podróży, za co również ją podziwiałem. Miała marzenie, by zwiedzić wszystkie kraje, co skrzętnie realizowała. Ja tylko starałem się być jej wiernym towarzyszem, opiekunem, czasami tragarzem naszych plecaków i licznych reklamów, a także fotografem, czego efekt często pokazywałem na tym profilu. Tylko w 2024 r. zwiedziliśmy wszystkie kontynenty świata i ok. 30 krajów" — przekazał fatalne wieści mąż i również szachista Paweł Dudziński.
"Wczoraj serce Beaty pękło, a wraz z nim moje. Nie potrafię tego zrozumieć i się z tym pogodzić. I pewnie to nigdy nie nastąpi. Lekarze podejrzewają rozwarstwienie aorty, ale dokładniejszą odpowiedź ma dać sekcja zwłok. Dzisiaj nie chcę na ten temat wyrokować. Dziękuję Ci, Ukochana Beato, Najpiękniejsza Moja Żono, za każdy dzień i każdą chwilę, jaką mnie zaszczyciłaś. Zawsze będę Cię kochał!" — dodał.
"Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że w dniu 24 czerwca 2026 r. zmarła nagle Beata Andrejczuk-Dudzińska, podróżniczka, mistrzyni FIDE, międzynarodowy sędzia i trener szachowy. Mężowi – koledze Pawłowi Dudzińskiemu – i całej rodzinie składamy wyrazy najgłębszego współczucia i solidarności. O czasie i miejscu pożegnania poinformujmy w późniejszym terminie" — przekazał zarząd i pracownicy biura Polskiego Związku Szachowego.