
— Bal trwał długo, więc prawie nie spałam — opowiada Linda Noskova. Zwyciężczyni Wimbledonu zdradziła kulisy tradycyjnego Balu Mistrzów i w rozmowie z czeskimi mediami opowiedziała o tańcu z Jannikiem Sinnerem.
Linda Noskova zdobyła tytuł w grze pojedynczej kobiet, pokonując w finale swoją rodaczkę Karolinę Muchovą 6:2, 5:7, 6:3.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W rywalizacji mężczyzn zwyciężył Jannik Sinner, który w emocjonującym finale wygrał z Niemcem Alexandrem Zverevem 6:7 (7:9), 7:6 (7:2), 6:3, 6:4. Dla Włocha był to piąty tytuł wielkoszlemowy, a jednocześnie obrona mistrzostwa zdobytego rok wcześniej.
Dzięki temu zatańczyli razem w Balu Mistrzów. — Oboje byliśmy trochę zdenerwowani, to nie było najprzyjemniejsze uczucie (uśmiecha się). Pośmialiśmy się z tego. Bal trwał długo, więc prawie nie spałam. Suknię musiałam przymierzyć już trzy godziny po zakończeniu finału. Ale ogólnie wszystko poszło świetnie, bardzo wiele osób mi pomagało — powiedziała Noskova.