RAK
    Norwegowie oszukani w ćwierćfinale MŚ 2026. Wrze po tym golu

    Norwegowie oszukani w ćwierćfinale MŚ 2026. Wrze po tym golu

    825 odsłon
    Norwegowie oszukani w ćwierćfinale MŚ 2026. Wrze po tym golu

    Niebywała sytuacja w ćwierćfinale mistrzostw świata Norwegia — Anglia. Tuż przed bramką na 1:1 bramkarz Orjan Nyland miał trafić piłką w linę podtrzymująca kamerę nad boiskiem. Sędziowie jednak nie przerwali gry.

    Po gwizdku kończącym pierwszą połowę trener Stale Solbakken ruszył w stronę sędziego Clementa Turpina. Po chwili dowiedzieliśmy się, jaki był tego powód.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Według norweskich dziennikarzy bramka na 1:1 dla Anglików nie powinna zostać uznana. Podczas wybicia piłki od bramki, futbolówka miała bowiem trafić w linę podtrzymującą kamerę umieszczoną nad boiskiem.

    "Kiedy Orjan wybijał piłkę, uderzyła ona w linkę z kamerą, przez co lot piłki jest znacznie krótszy, niż powinien. Sędzia powinien był to zauważyć" — powiedział asystent trenera Kent Bergersen w rozmowie z TV 2.

    Norwegowie wściekli po decyzji sędziego w meczu z Anglią

    "Sędziowie chyba tego nie zauważyli. W takim razie Norwegia musiałaby wtedy wtargnąć na boisko, żeby to dostrzegli" — dodał Kjetil Rekdal w studiu VGTV, cytowany przez Verdens Gang.

    "Obrazki pokazane przez TV2 jasno pokazują, że piłka uderzyła o kabel, po czym spadła na murawę. W takim przypadku gra powinna być przerwana i wznowiona rzutem sędziowskim. Sytuacja bardzo, bardzo niecodziennie, ale ewidentnie Norwegia skrzywdzona" – pisze Paweł Tanona prowadzący profil Futbol Po Skandynawsku.

    • Zobacz również: Już wiadomo co z posadą Zbigniewa Bońka we Włoszech. Jest komunikat

    "Jeśli ta piłka przed bramką na 1:1 wpadła w linkę, to byłby to totalny skandal, że uznano bramkę! Totalny skandal!" — grzmi ekspert Viaplay Lars Tjaernas.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?