
Choć Norwegowie dokonali wielkiej rzeczy i awansowali do ćwierćfinału mistrzostw świata, to po meczu ich trener Stale Solbakken nie wytrzymał i nie szczędził cierpkich słów wobec FIFA. A wszystko podyktowane jest decyzją o anulowaniu czerwonej kartki gwiazdorowi Stanów Zjednoczonych.
W spotkaniu 1/16 finału pomiędzy USA a Bośnią i Hercegowiną Folarin Balogun otrzymał czerwoną kartkę, co wiązało się nie tylko z koniecznością gry w osłabieniu przez Amerykanów, ale także z tym, że powinien on pauzować w kolejnym meczu. FIFA anulowała mu jednak karę i zawodnik Monaco może zagrać przeciwko Belgom. To spotkało się z olbrzymią krytyką.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Według "NY Times" prezydent Donald Trump zadzwonił do Gianniego Infantino, aby ten rozważył anulowanie kartki Balogunowi. Następnie prezydent USA publicznie podziękował FIFA za zmianę decyzji.
— Muszę być szczery. To był duży błąd ze strony FIFA. To nie jest dobra decyzja. Otrzymał czerwoną kartkę, VAR uznał, że była czerwona. W takim razie jesteś zawieszony — powiedział Solbakken na konferencji prasowej.