
Thomas Tuchel i Lionel Scaloni ogłosili składy na półfinałowe starcie MŚ 2026 pomiędzy Anglią i Argentyną. Od pierwszych minut na murawie pojawią się największe gwiazdy obu zespołów, czyli Harry Kane i Leo Messi. To jednak nie znaczy, że brakuje niespodzianek.
Anglia i Argentyna po raz kolejny spotkają się w meczu obciążonym ogromną historią. Ich mundialową rywalizację naznaczyły kontrowersyjne mecze — ten z 1986 r., gdy świat poznał "rękę Boga" Diego Maradony, czy spotkanie z 1998 r. i czerwona kartka Davida Beckhama.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Teraz stawka znów jest gigantyczna. Zwycięzca środowego spotkania awansuje do wielkiego finału czempionatu w Ameryce Północnej, w którym czeka już Hiszpania po wygranej 2:0 z Francją. Przegrany będzie musiał zadowolić się walką o brąz przeciwko Francji.
Scaloni zdecydował się postawić na niemal sprawdzone zestawienie. Dostępu do bramki strzegł będzie Emiliano Martinez, a przed 33-letnim golkiperem w linii defensywy kibice zobaczą Nahuela Molinę, Cristiana Romero, Lisandro Martineza oraz Nicolasa Tagliafico, a więc identyczną czwórkę, która wzięła udział w ćwierćfinałowym starciu ze Szwajcarią.
Zmiana zaszła natomiast w pomocy, którą utworzą Leandro Paredes, Alexis Mac Allister, Enzo Fernandez oraz... Giuliano Simeone! Ten ostatni rozegrał dotąd na mundialu zaledwie 71 minut — wszystkie w rywalizacji z Jordanią. Bez zmian pozostaje za to atak, w którym obok Lionela Messiego ponownie od pierwszej minuty wystąpi Julian Alvarez.
Roszady zaszły również w wyjściowej "11" Synów Albionu. Przed Jordanem Pickfordem ustawią się Marc Guehi, Ezri Konsa, wracający po kontuzji Reece James i Djed Spence. Tym samym, w porównaniu do meczu z Norwegią, na ławce rezerwowych usiądą John Stones i — co może być nieco zaskakujące — Nico O'Reilly.