
Sukcesy Norwegii w piłkarskich mistrzostwach świata mogą latem podbić inflację — ocenia w środę w serwisie E24 główny ekonomista funduszu Storebrand, Olav Chen. Za wyższymi cenami mają stać większy ruch w gastronomii, duża sprzedaż alkoholu i zakupy gadżetów norweskiej reprezentacji.
— Mistrzostwa świata mogą podnieść inflację — powiedział serwisowi E24 Chen, główny ekonomista Storebrand, jednego z największych skandynawskich funduszy inwestycyjnych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ekonomista wskazuje przede wszystkim na sektor usług, gdzie ceny w związku z sukcesami reprezentacji na mundialu mogą rosnąć najszybciej. Większy ruch w gastronomii, nocna sprzedaż alkoholu oraz dodatkowe wydarzenia organizowane w dużych miastach mogą odbić się na cenach. Wyższa niż przewidywana inflacja może dotknąć również handel detaliczny.
— Efekt mundialu będzie prawdopodobnie najlepiej widoczny w danych za lipiec, które zostaną opublikowane w sierpniu — prognozuje Chen. Cel inflacyjny norweskiego banku centralnego wynosi 2 proc. w skali roku.
W piątek Norweski Urząd Statystyczny (SSB) poda dane o inflacji za czerwiec. Analitycy spodziewają się wzrostu inflacji z 3,1 proc. do 3,2 proc. W czerwcu bank centralny Norwegii pozostawił stopę procentową bez zmian, na poziomie 4,25 proc., ale szefowa banku centralnego Norwegii podkreślała, że wzrost cen pozostaje zbyt wysoki.
Ekonomista Storebrandu ocenia jednak, że bank centralny prawdopodobnie uzna wpływ mundialu za przejściowy. Inni ekonomiści cytowani przez E24 zastrzegają, że wyższy od oczekiwań odczyt inflacji może zwiększyć prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w sierpniu.
Norwegia po wygranej z Brazylią awansowała do ćwierćfinału MŚ. W sobotę o wejście do strefy medalowej zagra przeciwko Anglii. Wiele miast przygotowuje się na masowe oglądanie meczu, a ceny rezerwacji stolików w restauracjach na sobotni wieczór sięgają kilkudziesięciu tysięcy koron.
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa