
Ujawniają plan polskiego biznesmena i nie ukrywają ogromnego oburzenia. Okazuje się, że mimo posiadania kilkunastu firm i klubu Motor Lublin chce przejąć jeszcze jedną drużynę! "Zbigniew Jakubas prowadzi rozmowy na wielu szczeblach" — ujawniają kibice z Łęcznej.
Klub z Ekstraklasy stracił wielu piłkarzy, ale ostatnio zaskoczył mocnym transferem do zespołu z Lubelszczyzny. Dołączył do niego Bartosz Bereszyński. Niedługo później kibiców RKS-u mogła zaniepokoić inna informacja.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Zarząd Motor Lublin S.A. informuje, że drużyna rezerw nie przystąpi do rozgrywek IV ligi lubelskiej w sezonie 2026/2027. Decyzja została podjęta w wyniku przyjęcia nowej strategii rozwoju pionu szkolenia młodzieży, która stawia w centrum uwagi indywidualny rozwój naszych wychowanków i ich płynne wprowadzenie do piłki seniorskiej" — przekazał klub w oświadczeniu z 6 lipca.
Zaledwie dwa dni później na jaw wyszedł prawdopodobny plan Zbigniewa Jakubasa. Okazuje się, że właściciel klubu z Lublina chciałby kontrolować jeszcze jeden klub z regionu, a likwidacja rezerw ma swoje drugie dno.
Chodzi o klub, który jeszcze cztery lata temu grał w Ekstraklasie i dobrze zna go cała piłkarska Polska. Plan Zbigniewa Jakubasa wywołał błyskawiczne oburzenie wśród fanów z 18-tysięcznego miasta. Stowarzyszenie Kibiców Górnika Łęczna zwróciło się w tej sprawie do całej społeczności.
"Mamy dla Was złe wieści. Właściciel Motoru Lublin, Pan Jakubas z pomocą »Elit« rządzących państwem dobiera się do Naszego Klubu. Pragnie, aby Górnik był klubem filialnym Motoru i był niczym klub rezerwy dla Motoru, jednocześnie burząc naszą markę i ambicje. Właśnie na tym ma być oparta nowa strategia rozwoju dla młodzieży Motoru — jak to ujęto w komunikacie klubowym odnośnie wycofania rezerw. Jakubas prowadzi rozmowy na wielu szczeblach tzn. z Eneą, z Lubelskim Węglem »Bogdanka« oraz przede wszystkim z wysokimi rangą politykami obecnej opcji rządzącej — między innymi z ministerstwa aktywów państwowych oraz ministerstwa finansów" — ujawnia stowarzyszenie w specjalnym komunikacie [pisownia oryginalna].
Kibice wysnuwają jednoznaczne wnioski. "Długofalowo patrząc liczy również na przekierowanie pieniędzy z kopalni w stronę Motoru. Oczywiście będąc zagorzałym zwolennikiem partii KO liczy na owoce tej zażyłości, a że przedstawiciele partii rządzącej stawiają na piedestale układy musimy liczyć się, że i tym razem przyklepią taką »umowę«. I to jak najszybciej, przed wyborami, po cichu. A nam kiedy przekażą te wieści? Po fakcie dokonanym" — dodano.
"Podsumowując: prywatny biznesmen układający się z politykami chce zrobić z Górnika Łęczna klub zależny, drugorzędny, bez ambicji i mieć go pod swoim butem sterując z drugiego rzędu (oficjalnie jeden właściciel nie może posiadać dwóch klubów). A przecież Górnik ma świetną bazę treningową, zespoły młodzieżowe oraz akademię, tradycje, uznaną markę i to Klub mogący samodzielnie walczyć o bycie w elicie piłkarskiej" — czytamy w dalszej części oświadczenia.
Fani jednoznacznie podkreślają, że są oburzeni planami Jakubasa. "Jako Kibice GKS Górnika Łęczna stanowczo sprzeciwiamy się takim mechanizmom oraz działaniom na jawną szkodę Klubu. Apelujemy do przedstawicieli Rady Nadzorczej Klubu oraz Stowarzyszenia Górnik Łęczna, włodarzy Kopalni oraz do wszystkich mogących mieć wpływ na podejmowanie decyzji na wysokich szczeblach o stanowczy sprzeciw i opór wobec planów Jakubasa" — zakończono.
Jakubas to polski miliarder, przedsiębiorca i inwestor. Jest właścicielem Grupy Kapitałowej Multico, która zrzesza ok. 40 spółek. Aktywnie działa w wielu branżach i według strony jego grupy zatrudnia nawet 12 tys. osób.