
Trener reprezentacji Niemiec Julian Nagelsmann twierdzi, że jego zespół został "nieco ukarany" po zajęciu pierwszego miejsca w grupie na MŚ. Niemcy bowiem będą mieć mało czasu na rozpracowanie kolejnego rywala. Nagelsmann nie gryzie się w język.
Reprezentacja Niemiec przystępuje do ostatniego meczu grupowego w komfortowej sytuacji. Po wysokim zwycięstwie 7:1 nad Curacao i wygranej 2:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej drużyna Nagelsmanna ma już zapewniony udział w 1/16 finału oraz pierwszą pozycję w tabeli. Spotkanie z Ekwadorem nie będzie więc decydować o dalszym udziale Niemców w turnieju.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Niemcy wiedzą już, że rywala w 1/16 finału poznają dopiero niecałe dwa dni przed tym starciem. Selekcjoner Niemiec nie ukrywa, że jest to spory problem.
"Uważam, że jako zwycięzca grupy jest się nieco ukaranym. Podzieliliśmy się analizą potencjalnych rywali. Obejrzałem trzy czy cztery mecze, podobnie jak nasz zespół analityczny. Chyba każdy zgodzi się, że sobotni wieczór można spędzić przyjemniej niż na pracy. Czeka nas zarwana noc; chcemy mieć wszystko w dużej mierze przygotowane, by w niedzielę nie musieć opracowywać planu na mecz w wielkim pośpiechu. Poradzimy sobie — w sztabie szkoleniowym jesteśmy w większości młodzi, więc w razie potrzeby możemy pracować całą noc" — powiedział na konferencji.
Mimo korzystnej sytuacji selekcjoner nie zamierza potraktować ostatniego meczu grupowego jako okazji do eksperymentów. Przed konferencją prasową pojawiały się spekulacje, że Nagelsmann może dać szansę zawodnikom, którzy dotychczas grali mniej, zwłaszcza że faza pucharowa rozpocznie się już za kilka dni. Ostatecznie trener mistrzów świata z 2014 r. zapowiedział jednak tylko dwie wymuszone zmiany w składzie.
Ze względu na uraz mięśni przywodzicieli odpocznie Nathaniel Brown, a Nico Schlotterbeck nie zagra z powodu kontuzji kostki, która wykluczyła go z dalszego udziału w turnieju. Nagelsmann podkreślił, że zmiany w składzie są podyktowane koniecznością, a nie chęcią rotacji.
Najwięcej pytań podczas konferencji prasowej dotyczyło Deniza Undava. Napastnik VfB Stuttgart, który w poprzednim meczu wszedł z ławki i zdobył dwa gole, ponownie ma rozpocząć spotkanie jako rezerwowy. Selekcjoner rozwiał wątpliwości, dając do zrozumienia, że nie zamierza zmieniać zwycięskiego ustawienia.