Niemcy alarmują po porażce na MŚ. "Daleko nie zajdziemy"

    Niemcy alarmują po porażce na MŚ. "Daleko nie zajdziemy"

    609 odsłon
    Niemcy alarmują po porażce na MŚ. "Daleko nie zajdziemy"

    Reprezentacja Niemiec zaliczyła pierwszą wpadkę podczas mundialu i od razu zaniepokoiła kibiców. "W ten sposób daleko nie zajdziemy" — pisze już w tytule "Bild". Dziennikarze analizują, co nie funkcjonowało w ostatnim meczu w grupie E.

    Pierwsza porażka na tych MŚ stała się faktem! Reprezentacja Niemiec przegrała swój ostatni mecz grupowy z Ekwadorem 1:2. Chociaż porażka nie ma wpływu na awans do kolejnej rundy, ponieważ przed rozpoczęciem meczu zapewniła sobie już pierwsze miejsce w grupie i awans do 1/16 finału, jej występ może wzbudzić pewne obawy trenera Juliana Nagelsmanna.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Mecz rozpoczął się idealnie dla Niemiec. Leroy Sane dał prowadzenie niemieckiej reprezentacji już w 2. minucie. Po rzucie z autu Aleksandar Pavlović złapał piłkę klatką piersiową, a następnie podał ją wysoko do Floriana Wirtza, który dośrodkował. Sane umieścił piłkę nisko w lewym rogu bramki, strzelając najszybszego gola dla Niemiec na Mistrzostwach Świata od 1934 r.

    Bramka natychmiast wywołała kontrowersje. Pavlović trafił wysoko w głowę Vite z Ekwadoru, gdy ten kontrolował piłkę. Podczas gdy południowoamerykańscy piłkarze głośno protestowali przeciwko faulowi, sędzia Tori Penso nakazała grę. Sędzia z systemem VAR również nie interweniował.

    Ekspert sędziowski Manuel Gräfe powiedział dla "Bilda": "Ewidentny faul. Ta decyzja to żart i nie może zostać utrzymana".

    Dla Sane gol był jednak osobistą satysfakcją. Po krytyce jego występu w wygranym 7:1 meczu z Curacao, ofensywny zawodnik strzelił swojego pierwszego gola w piątym występie na MŚ lub Europy.

    • Zobacz też: Mbappe czy Haaland? Kurs 200.00 na 1 strzał!

    Prowadzenie jednak trwało tylko kilka minut. Po tym, jak Felix Nmecha stracił piłkę na własnej połowie, Vite zainicjował atak, który następnie został podany do Nilsona Angulo. Strzał Angulo zaskoczył Manuela Neuera i trafił do siatki, ustalając wynik na 1:1 (9').

    Niemcy z trudem odnaleźli swój rytm. Ekwador grał agresywnie, był silny w odbiorze i wielokrotnie wywierał presję na drużynę niemiecką. Jednocześnie drużyna wykonywała wiele niecelnych podań i prezentowała się w sposób nietypowo chaotyczny.

    Nagelsmann pozostawił na boisku niemal swoją podstawową jedenastkę. Tylko Antonio Ruediger i David Raum zastąpili kontuzjowanego Nico Schlotterbecka i Nathaniela Browna. Celem było dalsze ćwiczenie automatyzmów przed fazą pucharową. Jednak ten plan nie powiódł się. Jamal Musiala i Florian Wirtz również rzadko odnajdywali swój rytm w ataku.

    Po prawie godzinie trener reprezentacji zareagował. Deniz Undav zastąpił Kaia Havertza, a Malick Thiaw, Maximilian Beier i Pascal Gross weszli za Joshuę Kimmicha, Felixa Nmechę i Floriana Wirtza.

    Jednak Ekwador zdobył decydującego gola. Po rzucie rożnym Rodríguez skierował piłkę głową na bramkę. Manuel Neuer opuścił linię bramkową, aby ją przejąć, ale Gonzalo Plata był szybszy nogą i skierował piłkę do siatki, dając prowadzenie 2:1 (78').

    Mimo porażki, Niemcy zakończyły fazę grupową jako zwycięzcy grupy E. Ich rywal w 1/16 finału zostanie wyłoniony dopiero po zakończeniu pozostałych meczów grupowych. Obecnie najprawdopodobniej będzie to trzecia drużyna z grupy D – Australia lub Paragwaj. Jedno jest pewne: pierwszy mecz fazy pucharowej odbędzie się w poniedziałek o 22:30 czasu niemieckiego w Bostonie.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski