
Do niecodziennej sceny doszło przed meczem Anglia — Ghana. Angielski obrońca Djed Spence nie podał ręki ghańskiemu pomocnikowi Thomasowi Parteyowi. Wszystko ze względu na sprawę, która toczy się przeciwko niemu w sądzie.
Partey został wygwizdany przez kibiców Anglii, gdy debiutował na tegorocznych mistrzostwach świata, mimo iż opuścił pierwszy mecz swojej reprezentacji. Zawodnikowi odmówiono wjazdu do Kanady, przez to, że toczy się przeciwko niemu sprawa w sądzie. Chodzi o gwałt. Do USA jednak go wpuszczono.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic w oświadczeniu wydanym w zeszłym tygodniu stwierdziła, że "USA wiedzą o toczącej się sprawie sądowej przeciwko panu Parteyowi, jednak do tej pory nie został on skazany za żadne przestępstwo", stąd pozwolono mu przekroczyć granicę.
Partey jest oskarżony w Londynie przez cztery kobiety o siedem gwałtów i napaść seksualną. Do zdarzeń miało dojść między 2020 a 2022 r., gdy był zawodnikiem Arsenalu. Proces w jego sprawie ma zacząć się w czerwcu 2027 r. Zawodnik nie przyznaje się do winy.
Djed Spence podczas przywitania zawodników przed meczem właśnie z tych względów nie podał mu ręki. Na stadionie w Bostonie, gdy przez system nagłaśniający odczytano nazwisko zawodnika Villarrealu i byłego pomocnika Arsenalu, słychać było buczenie kibiców, podobnie, jak wtedy, gdy dostawał piłkę.