
Już na pierwszej rundzie zakończył się udział Katarzyny Kawy (119. WTA) w turnieju w Bastad. Polska tenisistka gładko przegrała z rozstawioną z nr 4 Simoną Waltert (90.
Dwanaście miesięcy temu Kawa świetnie wypadła w Bastad. Na otwarcie pokonała Nurię Parrizas Diaz 7:6(1), 0:6, 6:3, następnie pokonała Martinę Trevisan 6:2, 6:3, a w ćwierćfinale wygrała po kreczu z Dalmą Galfi 4:1. W półfinale stoczyła natomiast zacięty, ale zwycięski bój z Mayar Sherif. Sposób na Polkę znalazła dopiero w finale Elisabetta Cocciaretto.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Niestety, w tym roku wszystko skończyło się już na pierwszej przeszkodzie, co oznacza, że nasza tenisistka nie obroni punktów zdobytych w sezonie 2015. Polka trafiła na rozstawioną Szwajcarkę, która zasłużenie wywalczyła awans. W pierwszym secie Waltert oddała cztery gemy, a w drugim rozbiła 33-latkę aż 6:1. Cały pojedynek trwał godzinę i 17 minut.
Warto dodać, że był to czwarty bezpośredni mecz obu zawodniczek. Dwa pierwsze, jeszcze w ITF-ach, wygrała Kawa, ale dwa kolejne, już w WTA, w tym oczywiście ten poniedziałkowy, na swoim koncie zapisała Szwajcarka.