
Donald Trump pojawi się podczas finału piłkarskich mistrzostw świata. Taką informację przekazał szef FIFA Gianni Infantino. Amerykański prezydent podczas ostatniego meczu tegorocznego mundialu będzie miał do odegrania szczególną rolę.
Czempionat odbywający się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku dobiega końca. Do rozegrania pozostały już tylko trzy mecze — drugi półfinał pomiędzy Anglią i Argentyną, mecz o trzecie miejsce z udziałem Francji i wielki finał, w którym na pewno zagra Hiszpania.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Mecz, po którym poznamy tegorocznego mistrza globu, zaplanowano na niedzielę, 19 lipca. Infantino już wcześniej informował, że spotkanie z trybun będzie śledził prezydent USA, Donald Trump. Szwajcar jednocześnie ujawnił, że amerykański przywódca wspólnie z nim wręczy triumfatorom mundialu Puchar Świata.
Warto przypomnieć, że nie będzie to pierwszy "występ" wspomnianego duetu podczas ceremonii wręczenia nagród. Już po finale Klubowych Mistrzostw Świata rozgrywanym w 2025 r. na MetLife Stadium w New Jersey obaj przekazali trofeum piłkarzom Chelsea. Kontrowersje wywołało wówczas to, że Trump po ceremonii... nie opuścił podium.
Obecność przywódców państw podczas ceremonii wieńczącej MŚ ma długą tradycję. W Katarze trofeum razem z Giannim Infantino wręczał emir Tamim ibn Hamad Al Sani, który przed dekoracją założył Lionelowi Messiemu tradycyjny biszt. Cztery lata wcześniej w Rosji na podium pojawił się Władimir Putin, choć nie odgrywał pierwszoplanowej roli.