
Reprezentacja Brazylii pewnie przebrnęła przez fazę grupową mundialu odbywającego się w Ameryce Północnej i w poniedziałek zagra z Japonią o 1/8 finału. Po awansie Canarinhos otrzymali od Carlo Ancelottiego dzień wolnego. Neymar postanowił wykorzystać go na wizytę w Nowym Jorku, skąd wrócił z zegarkiem wartym... milion dolarów.
34-latek pojawił się w salonie Jacob & Co., gdzie spotkał się z założycielem firmy Jacobem Arabem. Obaj pozowali do zdjęcia, które pojawiło się w mediach społecznościowych piłkarza. "Zawsze miło cię widzieć, przyjacielu" — napisał w poście gwiazdor reprezentacji Brazylii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Po sieci krąży także film, na którym widać Neymara podczas wizyty w salonie i prezentację luksusowego zegarka. Według zagranicznych mediów zawodnik Santosu miał zdecydować się na jego zakup i zapłacić aż 880 tys. euro. W przeliczeniu na złotówki to ponad 3,7 mln zł.
Dla 34-latka to już kolejny tego typu wydatek. Jak informuje portugalski dziennik "A Bola", najlepszy strzelec w historii Canarinhos od lat zbiera luksusowe zegarki, a łączna wartość jego kolekcji ma być liczona w milionach euro.
Co ciekawe, Neymar w trwającym mundialu zaliczył tylko nieco ponad pół godziny. W dwóch pierwszych meczach fazy grupowej nie był gotowy do gry, a w starciu ze Szkocją pojawił się na murawie w 76. minucie rywalizacji. Przez wiele miesięcy wydawało się, że napastnik w ogóle nie pojawi się na MŚ. Ostatecznie Ancelotti zdecydował się jednak na jego powołanie.
Przed meczem z Japonią selekcjoner Brazylijczyków przyznał, że jego podopieczny znajduje się już w lepszej formie fizycznej i jest gotowy, aby spędzić na murawie więcej minut.