RAK
    Naomi Osaka wyrzucona z Wimbledonu. Cios dla Tomasza Wiktorowskiego

    Naomi Osaka wyrzucona z Wimbledonu. Cios dla Tomasza Wiktorowskiego

    2105 odsłon
    Naomi Osaka wyrzucona z Wimbledonu. Cios dla Tomasza Wiktorowskiego

    Tomasz Wiktorowski nie będzie świętował. Podopieczna polskiego trenera, choć pokonała wcześniej Arynę Sabalenkę, tym razem nie dała rady! W ćwierćfinale lepsza od niej okazała się Karolina Muchova.

    We wtorek tuż po godz. 17 rozpoczął się ćwierćfinałowy pojedynek prowadzonej przez Tomasza Wiktorowskiego Naomi Osaki (14. WTA) z Karoliną Muchovą (9.). Przed rozpoczęciem nie sposób było wskazać faworytkę tego starcia, bo obie to doskonale znane i doświadczone tenisistki. Od początku potwierdzało się to również na korcie.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    To koniec Wimbledonu dla Naomi Osaki! Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego odpada

    Choć trzeba wyjaśnić, że w pierwszych czterech gemach zobaczyliśmy... cztery przełamania. Panie wymieniały się cios za cios i w pewnym momencie był remis 4:4. Na finiszu nie popełniały błędów przy swoim podaniu i doszło do tie-breaka. W nim szybko przewagę wypracowała Muchova. Czeszka wyszła na prowadzenie 5-1.

    • Zobacz więcej: Agnieszka Radwańska wróciła na Wimbledon. Nie tak to sobie wyobrażała

    W końcówce Osaka wracała, ale nie była w stanie pokonać rywalki i ostatecznie to rywalka wygrała 7:6(4). Drugi set rozpoczął się bardzo podobnie. Zarówno jedna, jak i druga były skuteczne przy swoim serwisie i nie oglądaliśmy przełamań. Aż do dziewiątego gema. W nim doszło do dłuższych wymian, ale ostatecznie Muchova wygrała i było 5:4.

    • Nie przegap: Coco Gauff była już pod ścianą. A potem zmiana. Co za powrót na Wimbledonie

    Tym razem Japonka nie była w stanie już wrócić. Mecz zakończył się wynikiem 7:6(4), 6:4 dla Czeszki i to ona awansowała jako druga do półfinału Wimbledonu. Dziewiąta rakieta świata w nadchodzącym meczu zmierzy się z Coco Gauff (7.). O drugi półfinał powalczą: Jasmine Paolini, Marta Kostiuk, Linda Noskova i Elise Mertens.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era