
Maja Chwalińska dostała dziką kartę i wystąpi na Wimbledonie w turnieju głównym. Ale Piotr Sierzputowski wskazuje na "największy błąd wielu bardzo dobrych tenisistów" i przekonuje, co by doradził Chwalińskiej, gdyby był w jej sztabie i jak powinna podejść do Wimbledonu.
Maja Chwalińska mogła mówić o wielkim zaszczycie, ale i dużym szczęściu. Polska tenisistka otrzymała od organizatorów Wimbledonu dziką kartę, dzięki której wystąpi w głównej drabince wielkoszlemowego turnieju bez konieczności gry w kwalifikacjach.
Nie wszyscy mogli na to liczyć, a wszystko zakończyło się kontrowersjami. Co więcej... według niektórych Chwalińska w ogóle nie powinna brać udziału w tym turnieju!
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Piotr Sierzputowski był jedną z osób, które przez lata pracowały z Igą Świątek i także przyczynił się do jej sukcesu. Teraz wypowiedział się na temat Chwalińskiej. Nie ukrywa, że gdyby on był w jej sztabie, to... odradzałby jej występ w Wimbledonie! Co istotne, wypowiadał się jeszcze przed tym, jak Chwalińska dostała dziką kartę.