
Katarzyna Kawa sprawia wielką niespodziankę w pierwszej rundzie WTA 250 w Jassach! Polka pokonała dużo wyżej notowaną Simonę Waltert i awansuje dalej. Przy okazji ma jeszcze jeden powód do świętowania.
Polscy fani jeszcze nie tak dawno ostrzyli sobie zęby na rywalizację w Jassach ze względu na obecność Mai Chwalińskiej. Polka jednak z występu zrezygnowała ze względu na leczenie kontuzji, ale do gry wkroczyła inna z Biało-Czerwonych — Katarzyna Kawa (142.). Ta swoje pierwsze spotkanie rozegrała we wtorek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jej rywalką w pierwszej rundzie była Simona Waltert (81.). Na papierze to właśnie Szwajcarka była faworytką, jednak od samego początku warunki na korcie dyktowała nasza rodaczka. Co prawda, w pierwszym gemie rywalka ją przełamała, ale błyskawicznie odpowiedziała tym samym.
A w ciągu kilkunastu kolejnych minut dołożyła jeszcze dwa przełamania i bardzo szybko wygrała pierwszą partię 6:1. Sensacja zaczęła wówczas wisieć w powietrzu. Drugi set zaczął się ponownie od breaków zarówno po jednej, jak i drugiej stronie. Byliśmy świadkami przegranych aż sześciu gemów serwisowych z rzędu.
W pewnym momencie Waltert prowadziła już 4:2 i wydawało się, że doprowadzi do trzeciej partii. Wtedy Kawa wzięła sprawy w swoje ręce i w końcówce odrobiła stratę przełamania, najpierw doprowadzając do remisu 4:4, a potem wychodząc na prowadzenie 5:4.
Dzięki tej wygranej Polka awansuje nie tylko do drugiej rundy WTA 250 w Jassach, ale czeka ją również zmiana w zestawieniu WTA Live. W tej chwili w rankingu "na żywo" nasza rodaczka ma 576 pkt i zajmuje 128. miejsce. Tuż za... mistrzynią olimpijską z Paryża Qinwen Zheng. Kawę czeka więc awans o 14 pozycji.