
Argentyna wygrała półfinałowe starcie mistrzostw świata z Anglią 2:1, mimo że to Anglicy długo byli na prowadzeniu. Thomas Mueller nie może uwierzyć w to, co stało się na stadionie w Atlancie. Po meczu wydał werdykt i... zwrócił się do Roberta Lewandowskiego.
Początkowo wydawało się, że Anglia jest na dobrej drodze do awansu do niedzielnego finału mundialu 2026. Argentyńczycy jednak dali z siebie wszystko i strzelili dwa gole w końcówce, zapewniając sobie bilet do New Jersey oraz spotkanie z Lamine Yamalem i mistrzami Europy — Hiszpanią. Thomas Mueller nie mógł uwierzyć w to, jak Anglicy podeszli do tego starcia, czemu dał wyraz w sieci. Wcześniej zwrócił się do Roberta Lewandowskiego.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Napastnik Vancouver Whitecaps na chwilę przed meczem MLS z Chicago Fire, nowym klubem Roberta Lewandowskiego zwrócił się do Polaka, z którym przez lata grał w Bayernie Monachium. "Lewy czekam na ciebie" — zaznaczył Niemiec, który później przeszedł do środowego półfinału mistrzostw świata.
— W końcu startuje MLS. Mój stary przyjaciel, Robert Lewatomorrownogoalski… Nie mogę się doczekać, żeby cię zobaczyć i spotkać. Witamy w naszej lidze — powiedział Thomas Mueller, nadając nowy pseudonim "Lewemu".
"Nie mogę uwierzyć i zrozumieć, jak Anglia podeszła do tego meczu, skoro prowadziła. Nie mogę pojąć, jak zaprosili Argentynę do rozgrywania dośrodkowań, jedno po drugim, w idealnych pozycjach dośrodkowań" — powiedział o starciu Argentyny z Anglią w nagraniu, które opublikował w sieci.