
Motor Lublin sprowadza kolejnych piłkarzy. Kontrakt z klubem podpisał Dominik Gregorski z rezerw Zagłębia Lubin, a jak dowiedział się Przegląd Sportowy Onet, dzisiaj testy medyczne przechodzić będzie Yacine Bourhane. 27-letni defensywny pomocnik rozwiązał kontrakt z Arisem Limassol i dołączy do Motoru za darmo.
Motor po rozstaniu z Sergim Samperem i Jakubem Łabojko od początku okna transferowego szukał defensywnego pomocnika. Długo wydawało się, że będzie nim Sven Kohler z Grasshoppers Zurych, ale rozmowy się przeciągały, aż z transferu nic nie wyszło. Znalezienie piłkarza na tę pozycję stało się dla Motoru priorytetem. Do rozpoczęcia ligi zostało dwa tygodnie, a w sparingach awaryjnie na tej pozycji występował środkowy obrońca – Paskal Meyer.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przyjście Yacine Bourhane ma rozwiązać ten problem. To 35-krotny reprezentant Komorów, który występował m.in. w Chamois Niortais, Go Ahead Eagles, Esbjerg fB, a poprzedni sezon spędził w Arisie Limassol, gdzie zagrał w 28 meczach (bez goli, dwie asysty).
Z Arisem związał się dwuletnią umową, ale po roku obie strony postanowiły się rozstać. Cypryjczycy spodziewali się, że więcej zaoferuje w ofensywie. Dwa dni temu ogłoszono rozwiązanie kontraktu, a dzisiaj Bourhane przylatuje na badania przed transferem do Motoru.
ICON SPORT/NEWSPIX.PL / newspix.pl
Yacine Borhane (z lewej) w meczu Niort z Toulouse
W ataku Motoru niepodważalną pozycję ma Karol Czubak, a klub zabezpiecza to, co za jego plecami i sprowadza Dominika Gregorskiego z rezerw Zagłębia Lubin. 20-letni napastnik podpisał trzyletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok. W zeszłym sezonie w 26 meczach (1160 minut) trzeciej ligi strzelił siedem goli.
Zagłębie nie widziało dla niego miejsca w pierwszym zespole, a jego kontrakt wygasł. Od kilku dni Gregorskiego sprawdzała Odra Opole.
Jego kandydaturę w Motorze podsunął dyrektor sportowy Veljko Nikitović, jak i trener bramkarzy Tomasz Król, który w przeszłości pracował w akademii Zagłębia i dobrze znał tego zawodnika. Również Bartosz Bochiński, były szkoleniowiec w akademii Lecha, dziś w sztabie Mariusza Misiury, pamiętał Gregorskiego z boiska i wypowiedział się o nim pozytywnie.
Motor w jego przypadku zadziałał szybko i konkretnie. Na poniedziałkowym spotkaniu sztabu Król przedstawił kandydaturę Gregorskiego, a w środę zapadła decyzja o transferze.
Piotr Kucza / newspix.pl
Dominik Gregorski (żółta koszulka) w sparingu Motoru Lublin z Polonią Warszawa
Przeszkodą były testy Gregorskiego w Odrze. W Opolu kontraktu jeszcze nie podpisał, ale chciał być fair wobec tego klubu i nie zamierzał wyjeżdżać bez czyjejś wiedzy. Nawet wobec oferty Ekstraklasy. Wziął to na siebie Mariusz Misiura, który zadzwonił do dyrektora sportowego Odry Dariusza Sztylki. Obaj dobrze się znają ze współpracy w Wiśle Płock. Szkoleniowiec przekazał mu, że są zdecydowani na podpisanie kontraktu z tym napastnikiem.
W piątek Gregorski przeszedł testy medyczne, w sobotę rano podpisał kontrakt z Motorem i tego samego dnia zagrał w końcówce sparingu z Polonią Warszawa.
W Lublinie dobrze wspominają młodzież z akademii Zagłębie, bo półtora roku temu sprowadzili z niej Brighta Ede. W zeszłym tygodniu sprzedali tego obrońcę za 6 mln euro do Deportivo La Coruna. Gregorski, król strzelców CLJ U-17 z sezonu 2022/23, również jest traktowany jako inwestycja.
Misiura w rozmowie z portalem Podkarpavielive zapowiedział, że do końca okna możliwe są jeszcze cztery transfery do Motoru. Jeden z nich to Bourhane. Klub szuka też drugiego defensywnego pomocnika do rywalizacji z nim oraz lewonożnego środkowego obrońcy po rozstaniu z Herve Matthysem. Motor rozwiązał kontrakt z Belgiem za porozumieniem stron. Lublinianie nie porzucili pomysłu sprowadzenia Luqinhasa, ale Radomiak mocno wzbrania się przed sprzedażą brazylijskiego pomocnika. Informowaliśmy, że Radomianie oczekują za niego 500 tys. euro. Według innych źródeł chcą nawet 1 mln euro.
MICHAL PLASZYK / 400mm.pl / newspix.pl
Luquinhas (przy piłce)
W Motorze niepewna jest pozycja Nikitovicia, który oficjalnie dołączył do niego w maju. Lublinianie zaczynają trzeci sezon w Ekstraklasie, a Nikitović jest ich trzecim dyrektorem sportowym po Michale Wlaźliku i Pawle Golańskim.