
Marketa Vondrousova została zawieszona na cztery lata przez Międzynarodową Agencję ds. Integralności Tenisa po tym, jak odmówiła kontroli dopingowej, a teraz menedżer klubu I.CLTK w Pradze, w którym zarejestrowana jest tenisistka, dał upust emocjom. "Kara jest bezsensowna i skandaliczna" — zaczął Vladislav Savrda, później wspomniał też o Idze Świątek.
W poniedziałek 22 czerwca ITIA ogłosiło czteroletnie zawieszenie Markety Vondrousovej, zaznaczając, że uczciwa konkurencja jest dla agencji niezwykle ważna, gdyż dba o bezpieczeństwo i dobrostan zawodników, którzy się testują. Menedżer klubu Markety Vondrousovej w rozmowie z czeską prasą nie krył, że ma inne zdanie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Kara jest bezsensowna i skandaliczna. Z jednej strony szefowa ITIA zachowuje się, jakby miała rację, jakby dbała o czystość sportu, a z drugiej strony gwiazdy, takie jak Jannik Sinner i Iga Świątek, zostały ukarane przez ITIA bardzo łagodnie, mimo że ich testy dały wynik pozytywny" — powiedział Savrda w rozmowie ze sport.cz.
Dodał, że jest to przestroga dla innych, którzy nie poddadzą się testom. Zaznaczył, że z góry zostaną ukarani na cztery lata. "Chyba nigdy nie doświadczyłem niczego gorszego niż decyzja podjęta przez podejrzaną organizację" — kontynuował Czech.
"Ta kara obejmuje zawieszenie w treningu. Pewnie chcą wysłać Marketę do więzienia. To głupota. Czemu ona nie może trenować? Czy to musi człowieka doprowadzić do ruiny? Nie rozumiem tego i chce mi się wymiotować" — zaznaczył mężczyzna, dodając, że jego zdaniem ITIA chciała po prostu kogoś wyeliminować i strasznie skrzywdzić.
Wyraził też nadzieję na to, że Vondrousova będzie miała siłę, by walczyć.