
Pierwszy europejski hit w ćwierćfinale mundialu 2026 już dziś! Belgowie upokorzyli Amerykanów, wbili im cztery gole, ale starcie na wagę awansu do strefy medalowej może wyglądać zupełnie inaczej. Hiszpanie wciąż nie stracili gola, a w ataku błyszczą gwiazdy.
Nie zagrali ze sobą od 2016 r., kiedy to Hiszpanie wygrali sparing 2:0, a na MŚ nie zmierzyli się od lat. Na mundialu ostatnio spotkali się w 1990 r. w fazie grupowej, gdy górą była ekipa z Półwyspu Iberyjskiego. Cztery lata wcześniej w ćwierćfinale po karnych lepsi byli Belgowie, ale dziś nie ma to żadnego znaczenia. Wielu nie wróżyło jednej z tych drużyn znalezienia się w czołowej "ósemce".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W jednym z krajów Beneluksu panuje przekonanie, że złote pokolenie reprezentacji nie osiągnęło pełni swoich możliwości na wielkich turniejach. I choć zostanie po nim brązowy medal z MŚ 2018 w Rosji, niedosyt jest spory. Cztery lata później Belgia w ogóle nie wyszła z grupy.
Za oceanem oglądamy zmierzch ostatnich gwiazd urodzonych na początku lat 90. Przed startem tegorocznego mundialu obawiano się o występ defensywy, choć w bramce wciąż stoi niezwykle pewny Thibaut Courtois. I faktycznie, tylko w meczu z Iranem (0:0) zespół Rudiego Garcii nie stracił gola, a wcześniej zaliczył wpadkę z Egiptem (1:1).
Z grupy zespół wyszedł po ograniu Nowej Zelandii 5:1, ale mało brakowało, a pożegnałby się z turniejem już w 1/16 finału. Senegal prowadził 2:0 i patrząc na wcześniejsze występu obu tych drużyn, odpadnięcie ekipy z Europy nie byłoby wielką sensacją. A jednak, Belgowie grają dalej po doprowadzeniu do dogrywki i golu Youriego Tielemansa w 125. minucie.
W rywalizacji w kolejnej fazie Czerwonym Diabłom nieoczekiwanie swoim działaniem pomogli… Donald Trump i Gianni Infantino. Przywrócony Folarin Balogun nie pomógł reprezentacji USA, która została zdemolowana przez Belgów 4:1.
Jedną z bramek przeciwko gospodarzom strzelił rezerwowy Romelu Lukaku, który po przeciętnym sezonie w Napoli wciąż oddaje serce narodowej drużynie. 33-latek trafiał do siatki w trzech ostatnich meczach z rzędu, choć w pierwszym składzie wyszedł tylko w spotkaniu z afrykańskim rywalem.
O powiększenie dorobku w ćwierćfinale nie będzie już tak łatwo. W końcu Hiszpania to jeden z faworytów do sięgnięcia po Puchar Świata i grają za oceanem jako aktualny mistrz Europy. A przede wszystkim na trwającym turnieju nie straciła jeszcze gola, dzięki czemu pobiła rekord Guinnessa, który wcześniej także należał do La Furia Roja.
Po zwycięstwach z Arabią Saudyjską 4:0, Urugwajem 1:0, Austrią 3:0 i Portugalią 1:0 po golu w doliczonym czasie gry Mikela Merino wpadka na start z Republiką Zielonego Przylądka (0:0) nie miała większego znaczenia.
Najlepszym strzelcem w hiszpańskiej drużynie z czterema gola i asystą pozostaje Milkel Oyarzabal. 29-latek znajduje się w czołówce klasyfikacji Złotego Buta. W niej nie ma Lamine'a Yamala (1 gol z Arabią Saudyjską), ale 18-latek z Barcelony pozostaje wielką gwiazdą i kluczową postacią zespołu.
— Już teraz jest jednym z liderów tej drużyny. W tak młodym wieku imponuje nie tylko ogromnymi umiejętnościami, ale również osobowością i odwagą na boisku. To piłkarz, który bierze odpowiedzialność za grę — twierdzi 38-krotny reprezentant Hiszpanii Rafael Martin Vazquez w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Selekcjoner Luis de la Fuente pozostaje w komfortowej sytuacji przed walką o awans do strefy medalowej i nie ma w swojej kadrze kontuzjowanych graczy. Rudi Garcia nie skorzysta z poważnie kontuzjowanego Amadou Onany. Bez gwiazdy Aston Villi Czerwone Diabły będą dążyć do tego, by Unai Simon wreszcie wyciągnął piłkę z siatki. Pierwszy gwizdek o godz. 21.00 czasu polskiego.