
Przed sobotnim ćwierćfinałem mistrzostw świata 2026 pomiędzy Anglią a Norwegią kibice byli świadkami wyjątkowego gestu. FIFA zdecydowała, że przed pierwszym gwizdkiem na stadionie zapanowała minuta ciszy ku pamięci Jaydena Adamsa. Wcześniej, z innego powodu, także zarządzono chwilę ciszy przed meczem Hiszpania – Belgia.
Piłkarz zmarł niespodziewanie zaledwie kilka tygodni po występie na mundialu, a FIFA postanowiła błyskawicznie zareagować. Pamięć Adamsa ma być uczczona minutą ciszy także przed spotkaniem Szwajcarii z Argentyną.
To była już druga minuta ciszy podczas fazy ćwierćfinałowej turnieju. Dzień wcześniej przed spotkaniem Hiszpanii z Belgią uczczono ofiary tragicznych pożarów w hiszpańskiej Andaluzji. Tym razem hołd oddano jednemu z uczestników mistrzostw świata.
25-letni pomocnik reprezentacji Republiki Południowej Afryki i Mamelodi Sundowns zmarł 11 lipca. Okoliczności jego śmierci pozostają niewyjaśnione. Według lokalnych mediów ciało piłkarza odnaleziono na jednej z posesji w Kapsztadzie, a sprawę bada policja.
Minister sportu RPA Gayton McKenzie zaapelował o uszanowanie prywatności rodziny oraz powstrzymanie się od spekulacji dotyczących przyczyn śmierci zawodnika.
ELSA / Getty Images
Minuta ciszy przed meczem Norwegia - Anglia
Adams był jednym z bohaterów reprezentacji RPA podczas mistrzostw świata w Ameryce Północnej. Wystąpił we wszystkich trzech meczach fazy grupowej, a jego dobra gra pomogła drużynie wywalczyć historyczny awans do fazy pucharowej. Szczególnie ceniony był jego wkład w zwycięstwo nad Koreą Południową, które przypieczętowało awans do 1/16 finału.