RAK
    Minęły 2 lata. Tak dziś żyje Julia Szeremeta

    Minęły 2 lata. Tak dziś żyje Julia Szeremeta

    475 odsłon
    Minęły 2 lata. Tak dziś żyje Julia Szeremeta

    Co dzieje się z Julią Szeremetą dwa lata po srebrnym medalu olimpijskim? O naszej zawodniczce zrobiło się nieco ciszej, ale jeśli spełni swoje cele, znów może wylądować na czołówkach największych mediów w kraju. Polka ma ambitny plan i nie boi się mówić o nim wprost.

    Dwa lata temu Julia Szeremeta zachwyciła Polskę, zdobywając srebrny medal na igrzyskach olimpijskich. W niedawnym wywiadzie opowiedziała, co się z nią aktualnie dzieje i jaki stawia sobie cel. Nasza pięściarka chciałaby z USA przywieźć złoto. — Tak naprawdę to srebro cały czas się mnie trzyma, ale złoto jest najważniejsze. Ten złoty medal musi być na igrzyskach w Los Angeles. To jest mój główny cel. Nie przeszkadza mi to, że później mogę mieć srebro, ale tam muszę mieć złoto. Muszę sobie to wypracować i wywalczyć — podkreśla w rozmowie z InTheCagePL.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Nasza reprezentantka dodała również, że całkowicie podporządkowała swoje życie temu celowi. — Mam plany tak naprawdę do igrzysk w Los Angeles. Na tym się skupiam i trochę nie myślę, co będzie dalej. To jest mój główny cel — zaznaczyła.

    Popularność ją przytłoczyła

    W tej samej rozmowie zawodniczka wróciła do tego, co się wydarzyło, gdy zdobyła srebro na igrzyskach w Paryżu. — Nie spodziewałam się tego. Kiedy wylądowałam po tym wielkim sukcesie, zobaczyłam, ile jest ludzi i kibiców. To mnie bardzo zszokowało. Nie mogłam stamtąd wyjść, a byłam już spóźniona na spotkanie. Ludzie podchodzili, wyciągali mnie nawet tyłami, żebym mogła opuścić lotnisko — wspominała.

    Popularność dla Julii okazała się w pewnym momencie niezwykle męcząca. — W grudniu, przyznam się szczerze, miałam już tego dość. Po gali naprawdę byłam zmęczona. Kiedy ktoś do mnie podchodził i chciał wywiad albo zdjęcie, to miałam ochotę się rozpłakać, bo od igrzysk nie miałam w ogóle wolnego czasu. Musiałam odpocząć w święta, później polecieć na wakacje, zregenerować się i naładować energię na nowo — wyznała.

    Po igrzyskach osiągnęła kilka dużych sukcesów. W 2025 r. wzięła udziała w Pucharze Świata w Brazylii, w którym zdobyła srebrny medel. W tym samym roku została także w Liverpoolu wicemistrzynią świata. Rok 2025 r. zakończyła złotym medalem w mistrzostwach Europy do lat 23.

    W 2026. r stoczyła jedną walkę. W kwietniu sensacyjnie przegrała Vladislavą Kukhtą. Porażka była o tyle bolesna, że oznaczała wyeliminowanie z prestiżowego turnieju.

    Nasza zawodniczka wierzy, że swoimi sukcesami będzie w stanie poprawić sytuację polskiego boksu, który — szczególnie na płaszczyźnie amatorskiej — praktycznie nie istnieje. — Chciałam odbudować boks, żeby wrócił na salony. Wydaje mi się, że trochę się do tego przyczyniłam — do tego, żeby młodzież zaczęła trenować i spędzać aktywnie czas, nie tylko przez boks — stwierdziła.

    Progres jest już zauważalny. Cała nadzieja w młodych sportowcach. — Wróciła u nas liga bokserska, więc powoli wszystko wraca. Dużo młodzieży zaczęło trenować — zaznaczyła wyraźnie zadowolona.

    Szeremeta zdaje sobie sprawę z wagi srebra, które zdobyła we Francji. — Medalu olimpijskiego w boksie nie było 32 lata. Bardzo dużo czasu minęło, tym bardziej że kiedyś boks był ogromną dyscypliną. Wszyscy oglądali walki, wszyscy wstawali na transmisje, a później jakoś to upadło. Teraz staramy się to odbudować.

    Odległa przyszłość w MMA i boksie zawodowym

    Od pewnego czasu Szeremeta łączona jest z MMA. Powód jest prosty — jeszcze większa kariera i znacznie większe pieniądze. Pięściarka na razie nie planuje zmiany dyscypliny, choć poważnie bierze pod uwagę, by wejść do oktagonu. — Oczywiście, że po mojej karierze bokserskiej chciałabym może spróbować MMA — dla fanów i dla siebie. Lubię pokopać, chociaż parter nie wychodzi mi jeszcze perfekcyjnie. Chciałabym spróbować swoich sił w tej dyscyplinie — zaznaczyła.

    Potem natychmiast dodała, że udział w walkach z celebrytami kompletnie jej nie interesuje. — O freak fightach nie mówię. Mam na myśli po prostu zawodowy boks i zawodowe MMA — dla siebie, dla fanów, dla zabawy. Chciałabym zobaczyć, jak sobie w tym radzę i czy dobrze się w tym czuję.

    Zanim jednak Szeremeta wejdzie do oktagonu, ma konkretne cele w boksie. — Nie mówię, że kiedyś w przyszłości nie zobaczycie mnie w boksie zawodowym, ale na razie skupiam się na boksie olimpijskim — podkreśliła.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?