RAK
    Minęło 13 lat. Oto czym zajmuje się dzisiaj Monika Pyrek

    Minęło 13 lat. Oto czym zajmuje się dzisiaj Monika Pyrek

    2525 odsłon
    Minęło 13 lat. Oto czym zajmuje się dzisiaj Monika Pyrek

    Monika Pyrek to jedna z legend polskiej lekkoatletyki. Przez lata była czołową zawodniczką świata. Po odłożeniu tyczki podjęła się kilku niezwykle ważnych działań, które do dziś wypełnia z powodzeniem.

    Monika Pyrek latami utrzymywała się w ścisłej czołówce światowego skoku o tyczce, zdobywając dla Polski trzy medale mistrzostw świata na otwartym stadionie. Czterokrotna olimpijka (Sydney, Ateny, Pekin, Londyn) regularnie meldowała się w finałach igrzysk, plasując się najwyżej na czwartym miejscu w 2004 r. Multimedalistka imprez halowych, w tym wicemistrzyni świata z Birmingham (2003) i brązowa medalistka z Walencji (2008), dominowała również na krajowym podwórku, sięgając po tytuł mistrzyni Polski 11-krotnie na stadionie i 11-krotnie w hali, a jej rekord życiowy to imponujące 4,82 m. Jej największymi sukcesami są srebrne medale MŚ w Helsinkach (2005) i Berlin (2009). Sportową karierę zakończyła na początku sierpnia 2013 r., jednak nie odeszła od sportu.

    Praca w Polskim Związku Lekkiej Atletyki (PZLA)

    Nasza medalistka olimpijska aktualnie zasiada w zarządzie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Jako wiceprezes PZLA angażuje się m.in. w projekty na rzecz wsparcia i promowania sportu kobiet oraz rozwoju młodego pokolenia lekkoatletów. — Dzięki temu mogę też pokazywać obecnym sportowcom, jak powinno się rozmawiać z dziennikarzami i na co zwracać uwagę. To doświadczenie naprawdę pomaga mi rozwijać się również zawodowo — przyznała w niedawnym wywiadzie z Telewizją Szczecin.

    Pyrek walczy o młodych sportowców

    Praca w PZLA to tylko jedna z kilku działalności, które teraz absorbują byłą reprezentantkę Polski. — Prowadzę Uczniowski Klub Sportowy, czyli UKS Osot Szczecin, ponieważ bardzo zależało nam na tym, żeby prowadzić nabór wśród najmłodszych dzieci, a później przekazywać je, nazwijmy to, do tego dużego Osotu, aby uzdolnione pod względem skoku o tyczce mogły się rozwijać. Z niewielkimi zmianami ten model nadal funkcjonuje. [...] Wciąż czekamy na halę lekkoatletyczną. Jesteśmy bardzo blisko tego, żeby powstała, bo zapotrzebowanie jest naprawdę ogromne. Nie mieścimy się już na małej hali przy Litewskiej, a dzieci jest naprawdę dużo. Warto byłoby to wykorzystać, żeby budować potęgę szczecińskiej lekkiej atletyki — podkreśla.

    Zaskakująca propozycja z mediów

    Ponadto Monika Pyrek jest od lat bardzo aktywna medialnie. Praca w dziennikarstwie nie była na początku łatwa. — To była naprawdę fajna szkoła życia. Same początki były dla mnie zaskakujące, bo kiedy pojawiła się propozycja, myślałam, że zapraszają mnie na spotkanie po to, żebym nagrała jakiegoś jingla, na przykład: »Monika Pyrek poleca Sport w Radiu Szczecin«, albo coś w tym rodzaju. Wyobraź sobie więc, jaki był mój szok, kiedy usłyszałam, że chcieliby, żebym poprowadziła poranki, czyli radiowy prime time. W szkole raczej stroniłam od wystąpień na apelach i starałam się nie rzucać w oczy nauczycielom. Gdy trzeba było zgłaszać się do odpowiedzi, chowałam się za kolegami i koleżankami. A tutaj nagle miałam zostać prezenterką. To było dla mnie naprawdę szokujące. Przeszłam jednak wiele szkoleń i dzięki nim czułam się coraz pewniej.

    — Bardzo dużo się nauczyłam i teraz rozumiem pracę dziennikarską i zupełnie inaczej do niej podchodzę — wyjaśniła

    Medalistka olimpijska o udziale w "Tańcu z Gwiazdami"

    Nasza tyczkarka zdecydowała się w pewnym momencie wystąpić w "Tańcu z gwiazdami" i jak sama przyznaje, absolutnie nie żałuje tego kroku. — Myślę, że pod względem zdobycia popularności ten program miał bardzo duże znaczenie, bo przez cztery miesiące byłam co tydzień obecna w domach widzów. W lekkiej atletyce nie mamy takiej szansy, bo sezon letni trwa około trzech miesięcy, a zimowy dwa tygodnie czy miesiąc. Nigdy nie mieliśmy więc możliwości tak mocno zaistnieć w świadomości widzów — zaznaczyła.

    — Ten program bardzo dużo mnie nauczył, również pod względem medialnym i prezentowania samej siebie. Jednocześnie nie dałam się wciągnąć w różne sytuacje charakterystyczne dla programów rozrywkowych. Pozostałam przy sporcie i nie chciałam skręcać w stronę rozrywki. Cieszę się, że wyniosłam z tego programu same pozytywne doświadczenia i przemiłe wspomnienia — dodała

    Obecna aktywność fizyczna i jej motywacja

    Monika Pyrek nadal jest niezwykle aktywna sportowo, jednak obecnie uprawia sport amatorsko. Co ją motywuje do działania? Te słowa powinny motywować wszystkich. — Biegam, biorę udział w biegach charytatywnych, chociażby w Wings for Life. Na co dzień stawiam na trening siłowy i pilates, żeby utrzymać sprawność na dobrym poziomie i nadążać za moimi dziećmi — zdradziła

    — Bardzo działają na mnie reklamy pokazujące siedemdziesięcio— czy osiemdziesięcioletnią kobietę, która uprawia sport i jest sprawna, oraz tę, która tego nie robi i stoi w kolejce do lekarza. To działa na mnie jak zimny prysznic. Dlatego wybieram sport, chodzę na siłownię, ale traktuję to także jako sposób na reset, wyrzucenie emocji i redukcję stresu związanego z tym szybkim życiem, które nas otacza — podkreśla.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?