
Miniona noc podczas mundialu przyniosła wiele emocji. W szczególności zawiedli Anglicy. Ekipa Thomasa Tuchela w starciu z Ghaną mogła zapewnić sobie awans do dalszej fazy.
Zakończyła się właśnie ostatnia noc z 2. kolejką fazy grupowej mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Kibice zobaczyli w akcji gigantów z Europy i Ameryki Południowej, którzy mierzyli się w teorii ze słabszymi rywalami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Niesłychanie ciekawie przed ostatnią serią spotkań jest w grupie L. Chorwaci po porażce z Anglią 2:4 musieli wygrać z Panamą, żeby mieć bufor bezpieczeństwa przed ostatnim starciem z Ghaną.
Brązowy medalista ostatnich MŚ nie spodziewał się aż takich problemów. Mimo że Chorwacja miała przewagę, to nie wiele z niej wynikało. Panama cofnęła się do defensywy i czekała na swoją okazję. Chorwatów uratował zmiennik. W 54. min dobre dośrodkowanie Josipa Stanisicia wykończył Ante Budimir.
Największą niespodziankę nocy sprawili za to Ghańczycy. Zespół z Afryki, mimo wygranej 1:0 z Panamą w starciu z Anglią był skazywany na pożarcie. Tak się jednak nie stało. Co prawda ekipa Thomasa Tuchela miała gigantyczną przewagę, lecz nic z niej nie wynikało. Świadczy o tym fakt, że pierwsza połowa spotkania Anglia — Ghana była pierwszą w całym turnieju bez celnego uderzenia.
Po zmianie stron kibiców z Anglii powinien ucieszyć Harry Kane. Gwiazdor znalazł się w idealnej pozycji strzeleckiej, po tym, jak piłka odbiła się od poprzeczki. Snajper jednak z bliskiej odległości kompletnie przestrzelił. Spotkanie zakończyło się sensacyjnym bezbramkowym remisem.
W ostatnim spotkaniu 2. kolejki fazy grupowej Kolumbia po niesłychanie wymagającym starciu w Guadalajarze pokonała 1:0 Demokratyczną Republikę Konga. Gola na wagę trzech punktów zdobył w 76. min Daniel Munoz. Kolumbijczycy, wygrywając drugie spotkanie, są liderami grupy K i mają pewny awans do 1/16 finału mistrzostw świata. Wcześniej w tej grupie Portugalia pokonała Uzbekistan aż 5:0.
Mundial nie zwalnia tempa. Już w środę i w nocy ze środy na czwartek kolejne spotkania. Dokończona zostanie rywalizacja w grupach A, B i C.