
Siedem meczów musieli rozegrać nasi kadeci, by na końcu ME w portugalskim Gondomar cieszyć się ze złota. W niesamowitej formie był Hubert Kwieciński z Bogorii Grodzisk Maz., ale i Jakub Turecki z Bronowianki Kraków miał ogromny wkład w triumf. W jednym meczu występem deblowym (zwycięskim) pomogli rezerwowi Olaf Glanert (Olimpia Grudziądz) i Ignacy Sławiński (Bogoria).
Polacy już w fazie grupowej zasygnalizowali wysoką formę. Jako jedyna z czterech naszych drużyn w tych ME wygrali wszystkie trzy mecze – z Ukrainą 3:1, ze Szwecją 3:1 oraz z Włochami 3:0 – i wyszli do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. W tych trzech meczach Kwieciński wygrał cztery z pięciu pojedynków (porażka w starciu ze Szwedami), natomiast Turecki uzyskał bilans 2–1. Do tego obaj 15-latkowie wygrali dwa starcia deblowe, a trzeci triumf w grze podwójnej dołożyli właśnie Glanert ze Sławińskim.
W fazie pucharowej Biało-Czerwoni rozegrali od 1/8 finału cztery spotkania. Najpierw zaskakująco męczyli się z Bułgarią (3:2), potem nadspodziewanie łatwo pokonali słynącą z pracy z młodzieżą Rumunię 3:0, po wielkich emocjach pokonali głównego faworyta turnieju Francję 3:2, a w walce o złoto zwyciężyli Niemców również 3:2. W tej fazie występujący na pozycji lidera Kwieciński rozegrał się już na dobre. Wygrał wszystkie siedem singli, szczególną klasę pokazując w meczach z Francuzami i Niemcami, w których wszystkie cztery pojedynki wygrał po 3:0! Zresztą z Bułgarami i Rumunami też grał doskonale – w trzech starciach jego bilans setów brzmiał 9–1.
ETTU
Hubert Kwieciński
Z kolei Turecki w fazie pucharowej miał cztery zwycięstwa i trzy porażki. Pełnił jednak bardzo ważną rolę, bo był ustawiany na ewentualny ostatni pojedynek. No i za każdym razem stawał na wysokości zadania, fundując dodatkowo kibicom ogromną dawkę emocji. Przy stanie 2:2 w meczu z Bułgarią pokonał Stefana Bonczewa 3:2, przegrywając już 1:2. Z Francją przy 2:2 też wygrał pięciosetówkę z Nolanem Johnstonem, w której rywal prowadził 2:0, a Turecki trzy kolejne partie wygrywał na przewagi! W finale też był piąty set, choć to Jakub prowadził 2:0, a potem w decydującej partii 10:6. Wygrał jednak dopiero do 9. Na pewno można go nazwać mistrzem piątego seta.
ETTU
Jakub Turecki
Warto dodać, że zdobywając w tych ME dwa medale (brąz dorzucili juniorzy prowadzeni przez Lucjana Błaszczyka), Polska zajęła drugie miejsce w klasyfikacji medalowej, w której znalazło się osiem reprezentacji. Tylko takie potęgi jak Francja i Niemcy zdobyły więcej krążków, ale złoto oprócz Trójkolorowych wywalczyli jedynie Polacy.
KLASYFIKACJA MEDALOWA MEJIK:
1. Francja 3-0-1
2. POLSKA 1-0-1
3. Niemcy 0-2-1
4. Rumunia 0-2-0
5. Szwecja 0-0-2
6. Szwajcaria 0-0-1
- Hiszpania 0-0-1
- Portugalia 0-0-1
W środę zaczęła się indywidualna część mistrzostw. Najlepsi zawodnicy wszystkich krajów mają wolne, a rywalizacja przez dwa dni (środa, czwartek) toczy się w grupach. Grają w nich słabsi pingpongiści, ale ci z Polaków, którzy nie byli tak wysoko rozstawieni, by uzyskać miejsce w głównej drabince, mieli doskonały początek, wygrywając wszystkie 14 pojedynków, wszyscy po dwa – juniorki Matylda Hadryś i Zofia Śliwka, juniorzy Mateusz Sakowicz i Jan Mrugała, kadetka Natalia Wszołek oraz kadeci Olaf Glanert i Ignacy Sławiński. W czwartek Biało-Czerwonych czekają ostatnie grupowe potyczki.