
Jeszcze dwa tygodnie temu mogło się wydawać, że Dakar Development Stal Rzeszów zmierza po awans do fazy play-off Metalkas 2. Ekstraligi. Wyjazdowe zwycięstwo przeciwko Cellfast Wilkom Krosno dało podopiecznym Krzysztofa Kasprzaka wiatr w żagle przed decydującą fazą rozgrywek.
Rasmus Jensen jest czwartym najskuteczniejszym zawodnikiem na zapleczu PGE Ekstraligi ze średnią 2,286 pkt/bieg. Życiowa forma Duńczyka sprawiła, że Stal dość niespodziewanie włączyła się do walki o górną połowę tabeli.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Na początku lipca 32-latek został jednak zawieszony przez duńską federację motocyklową. To efekt uderzenia głową osoby funkcyjnej podczas finałowego turnieju indywidualnych mistrzostw Danii. Jensen został zawieszony na okres kilku miesięcy, który wyklucza go z rywalizacji do zakończenia sezonu.
Bez swojego lidera Stal czeka ekstremalnie trudne zadanie. Szczególnie że w drużynie nie ma już Andersa Rowe i Andreasa Lyagera, którzy rozwiązali kontrakty z klubem przez zaległości finansowe. W tej sytuacji jedyną alternatywą jest Krzysztof Sadurski, który w całym sezonie odjechał zaledwie sześć wyścigów (1,500 pkt/bieg).
Dodatkowo problemy zdrowotne dokuczają drugiemu liderowi rzeszowskiej ekipy, Oskarowi Fajferowi. Polak doznał kontuzji na początku meczu z Abramczyk Polonią Bydgoszcz w 7. kolejce sezonu. Następnie opuścił dwa spotkania, zanim powrócił na mecz w Krośnie. Tam pojechał jednak tylko dwa wyścigi, zanim został wycofany z zawodów.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Rybniczan. Podopieczni Roberta Mikołajczaka zapomnieli już o fatalnym początku rozgrywek, a w pięciu ostatnich meczach zanotowali aż cztery zwycięstwa. Duża w tym zasługa kapitalnej dwójki zagranicznych liderów, Jana Kvecha i Nicolaia Klindta, którzy plasują się w czołówce Metalkas 2. Ekstraligi pod względem średniej biegowej.