
Maryla Rodowicz niedawno zaliczyła drobną wpadkę, myląc imiona Igi Świątek i Mai Chwalińskiej. Teraz wokalistka wróciła do tej sytuacji i przeprosiła tenisistki. "Zeszłam ze sceny i byłam jeszcze w innym świecie" — tłumaczyła we wpisie na Facebooku.
Tuż po swoim występie podczas koncertu "Lata z Radiem i Telewizją Polską" w Bielsku-Białej, Maryla Rodowicz w krótkiej rozmowie z jednym z reporterów zaliczyła pewną drobną wpadkę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Sport jest bliski mojemu sercu i dlatego mój występ dedykuję Idze Chwalińskiej" — powiedziała wokalistka, a jej słowa cytuje portal Party.
Tymczasem artystka, która jest wielką fanką tenisa, postanowiła wrócić do tej sytuacji. Zamieściła wpis na Facebooku i przeprosiła obie zawodniczki.
"Mam pracowite lato i jestem zachwycona, bo uwielbiam robić to, co robię. Czyli grać koncerty, być na scenie, bawić się z publicznością. Dzisiaj wróciłam o trzeciej rano, ale zaraz zabieram się za robienie zupy ze świeżych pomidorów. Chciałam przeprosić Igę Świątek i Maję Chwalińską. Dwa dni temu brałam udział w koncercie TVP, otwierającym Lato z Radiem, w Bielsku-Białej. I palnęłam w wywiadzie, że dedykuję swój występ Idze Chwalińskiej. Matko, pożeniłam Maję z Igą. Przepraszam was dziewczyny, zeszłam ze sceny i byłam jeszcze w innym świecie. A bardzo chciałam pozdrowić klub tenisowy z Bielska Advantage i Maję Chwalińską, która zachwyciła świat. Biję się w piersi. I wracam do pomidorowej. I życzę wam sukcesów na Wimbledonie" — napisała.