
Postawa Martina Vaculíka w PGE Ekstralidze dla Orlen Oil Motoru Lublin to jedno z największych zaskoczeń in minus. Słowak zawodzi na całej linii. Cały czas jednak podkreśla, że walczy ze wszystkich sił, aby wrócić do wielkiej formy.
Vargarna ze świetnym Vaculíkiem w składzie wysoko jednak przegrywała. Zbliżyła się jednak do Indianerny na cztery punkty (34:38).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wtedy jednak Wiktor Przyjemski dał się pokonać 1:5 parze Buczkowski — Huckenbeck i było praktycznie po meczu (35:43). Za chwilę Vargarna wygrała, ale tylko 4:2, i zwycięstwo gości stało się faktem (39:45).