
Marcin Możdżonek podziękował Karolowi Nawrockiemu za decyzję odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, a teraz wdał się w dyskusję z profesorem prawa Marcinem Matczakiem. "Udaje Pan, że nie widzi tego" — napisał mistrz świata, który po przejściu na sportową emeryturę, zajął się polityką.
W miniony piątek prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu. Najwyższe polskie odznaczenie zostało przyznane ukraińskiemu przywódcy 5 kwietnia 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę za zasługi na rzecz relacji polsko-ukraińskich oraz obronę wartości demokratycznych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Karol Nawrocki zdecydował się odebrać to odznaczenie ze względu na kontrowersje związane z nadaniem jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". Decyzja wywołała szeroką dyskusję zarówno w Polsce, jak i Ukrainie. Jedni chwalą tę decyzję, jak doradca prezydenta, którym ostatnio został Marcin Możdżonek. Z kolei innym, jak Marcinowi Matczakowi, nie spodobało się to, co zrobił.
"To, co zrobił prezydent Zełenski, trzeba było zinterpretować jako działanie wobec Polski pozbawione wrażliwości i krzywdzące. Tego, co zrobił prezydent Nawrocki, nie trzeba interpretować. To jest działanie wprost wrogie. Taka jest różnica między tymi działaniami" — napisał Marcin Matczak na platformie X.
Obok tych słów obojętnie nie przeszedł Marcin Możdżonek, który w jednym ze swoich wcześniejszych postów zaznaczył, że zgadza się z decyzją Karola Nawrockiego, za którą mu podziękował.
"Jestem zaskoczony Panie Profesorze tym, że udaje Pan, że nie widzi tego, co i dlaczego Zełenski zrobił. Jak celowo uderzył w nas, nazywając jednostkę wojskową imieniem ludobójców, żeby zaognić stosunki między nami i mieć alibi przed swoimi przyszłymi działaniami, które — delikatnie mówiąc — nie będą korzystne dla Polski. Prezydent Nawrocki zachował się, jak trzeba i nie ma co do tego żadnych wątpliwości" — napisał emerytowany siatkarz na platformie X.