
Już za kilka dni rozpocznie się Wimbledon, w którym Iga Świątek będzie bronić tytułu mistrzowskiego, a Maja Chwalińska w drabince głównej turnieju wystąpi dzięki dzikiej karcie od organizatorów turnieju. W jakiej formie jest finalistka tegorocznego Roland Garros? Maciej Ryszczuk zdradził, że przeszła ostatnio badania.
Maja Chwalińska po tym, jak dotarła do finału French Open, w którym musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej, miała czas na odpoczynek. Tenisistka zajmująca obecnie 21. miejsce w rankingu WTA udała się na krótkie wakacje, a teraz wróciła już do treningów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
24-latka jest już w Londynie, a Maciej Ryszczuk w rozmowie z WP SportoweFakty zdradził, że jest gotowa do dalszej pracy, jednak musiała wykonać pewne badania ze względu na problemy z przywodzicielami, które doskwierały jej podczas turnieju w Paryżu.
"Maja przeszła kompleksowe badania. Wykonaliśmy USG i rezonans. Mamy to pod kontrolą. To kwestie przeciążeniowe, które mogą się jeszcze pojawiać. Najważniejsze, że stopniowo jest ich mniej. To nic poważnego" — informował w WP SportoweFakty Maciej Ryszczuk, który odpowiada za przygotowanie motoryczne tenisistki.