Magdalena Fręch prowadziła 5:3. A potem się posypało. Zmarnowana szansa

    Magdalena Fręch prowadziła 5:3. A potem się posypało. Zmarnowana szansa

    456 odsłon
    Magdalena Fręch prowadziła 5:3. A potem się posypało. Zmarnowana szansa

    Niestety! Magdalena Fręch robiła, co mogła, jednak ostatecznie przegrała w pierwszej rundzie Wimbledonu z wyżej notowaną Anną Kalinską 6:7 (5), 4:6. Nasza tenisistka może bardzo żałować tego, co wydarzyło się w końcówce pierwszej partii.

    Magdalena Fręch w dwóch turniejach poprzedzających Wimbledon — w Berlinie i Bad Homburg — dwukrotnie przegrywała w pierwszej rundzie. Dodatkowo łaskawe nie było dla niej losowanie, ponieważ w pierwszej rundzie przyszło jej się zmierzyć z Anną Kalinską, która jest sklasyfikowana na 20. miejscu w rankingu WTA.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Od samego początku spotkanie było jednak niezwykle wyrównane. Już w trzecim gemie nasza tenisistka przełamała rywalkę, ale Kalinska bardzo szybko odpowiedziała przełamaniem powrotnym.

    Magdalena Fręch odpada z Wimbledonu. Ależ szkoda tego pierwszego seta

    Fręch po raz kolejny podkręciła tempo przy stanie 3:3, wygrywając następnego gema przy serwisie rywalki. Co istotne, udało się jej chwilę później utrzymać podanie, dzięki czemu była już o krok od wygrania pierwszej partii. Nie udało się jej jednak wykorzystać tej szansy — wtedy inicjatywę przejęła Kalinska, która wygrała następne trzy gemy, a w dwóch przy swoim serwisie nie dała Polce wygrać ani jednej wymiany.

    • Zobacz też: Bunt organizmu na Wimbledonie. Maja Chwalińska ujawnia kulisy dramatu

    W ważnym momencie Fręch była jednak w stanie utrzymać podanie, w związku z czym potrzebny był tie-break. Był on tak wyrównany, jak cały set, jednak po obronieniu pierwszej piłki setowej, przy drugiej nasza tenisistka skapitulowała (5:7).

    Druga partia rozpoczęła się bardzo źle dla naszej zawodniczki — już w pierwszym gemie została przełamana, a po chwili Kalinska prowadziła już 2:0. I ta utrata podania okazała się kluczowa dla przebiegu całego seta, ponieważ gra później toczyła się już gem za gem, co bardzo odpowiadało rywalce Polki.

    Przy stanie 2:4 Fręch broniła aż trzech break pointów, ale udało jej się utrzymać podanie, co jednak nie okazało się przełomowym momentem. Kalinska bowiem była nie do ruszenia przy własnym serwisie i ostatecznie wygrała w drugim secie 6:4, eliminując Magdalenę Fręch z Wimbledonu.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era