
Niestety! Magdalena Fręch robiła, co mogła, jednak ostatecznie przegrała w pierwszej rundzie Wimbledonu z wyżej notowaną Anną Kalinską 6:7 (5), 4:6. Nasza tenisistka może bardzo żałować tego, co wydarzyło się w końcówce pierwszej partii.
Magdalena Fręch w dwóch turniejach poprzedzających Wimbledon — w Berlinie i Bad Homburg — dwukrotnie przegrywała w pierwszej rundzie. Dodatkowo łaskawe nie było dla niej losowanie, ponieważ w pierwszej rundzie przyszło jej się zmierzyć z Anną Kalinską, która jest sklasyfikowana na 20. miejscu w rankingu WTA.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Od samego początku spotkanie było jednak niezwykle wyrównane. Już w trzecim gemie nasza tenisistka przełamała rywalkę, ale Kalinska bardzo szybko odpowiedziała przełamaniem powrotnym.
Fręch po raz kolejny podkręciła tempo przy stanie 3:3, wygrywając następnego gema przy serwisie rywalki. Co istotne, udało się jej chwilę później utrzymać podanie, dzięki czemu była już o krok od wygrania pierwszej partii. Nie udało się jej jednak wykorzystać tej szansy — wtedy inicjatywę przejęła Kalinska, która wygrała następne trzy gemy, a w dwóch przy swoim serwisie nie dała Polce wygrać ani jednej wymiany.
W ważnym momencie Fręch była jednak w stanie utrzymać podanie, w związku z czym potrzebny był tie-break. Był on tak wyrównany, jak cały set, jednak po obronieniu pierwszej piłki setowej, przy drugiej nasza tenisistka skapitulowała (5:7).
Druga partia rozpoczęła się bardzo źle dla naszej zawodniczki — już w pierwszym gemie została przełamana, a po chwili Kalinska prowadziła już 2:0. I ta utrata podania okazała się kluczowa dla przebiegu całego seta, ponieważ gra później toczyła się już gem za gem, co bardzo odpowiadało rywalce Polki.
Przy stanie 2:4 Fręch broniła aż trzech break pointów, ale udało jej się utrzymać podanie, co jednak nie okazało się przełomowym momentem. Kalinska bowiem była nie do ruszenia przy własnym serwisie i ostatecznie wygrała w drugim secie 6:4, eliminując Magdalenę Fręch z Wimbledonu.