RAK
    Lionel Scaloni mówi wprost o swojej przyszłości po finale MŚ 2026

    Lionel Scaloni mówi wprost o swojej przyszłości po finale MŚ 2026

    3690 odsłon
    Lionel Scaloni mówi wprost o swojej przyszłości po finale MŚ 2026

    — Zostanę do grudnia, jeśli prezes zechce. Potem prawdopodobnie współpraca będzie zakończona — mówi po przegranym finale MŚ Lionel Scaloni. Szkoleniowiec Argentyny podsumował też mecz o tytuł.

    W finale tegorocznych mistrzostw świata Argentyna walczyła o obronę tytułu z Hiszpanią. Nie było to udane spotkanie dla Albicelestes, którzy po dogrywce przegrali 0:1 i musieli zadowolić się drugim miejscem.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — Teraz czuję smutek, ale przede wszystkim jestem dozgonnie wdzięczny piłkarzom, bo droga do tego miejsca była niezwykle trudna. Jesteśmy wielcy w zwycięstwach i musimy być wielcy w porażkach. Pamiętamy, co osiągnęliśmy. Daliśmy z siebie wszystko — mówi Lionel Scaloni podczas konferencji prasowej.

    Gdy padło pytanie o przyszłość, szkoleniowiec nie krył, że w związku z tym tematem towarzyszą mu wielkie emocje. Z wielkim trudem powstrzymywał łzy, łamał mu się głos. Argentyńczyk prowadzi reprezentację od 2018 r., a jego obecny kontrakt wygasa w grudniu.

    — Porozmawiam z prezesem federacji. Mam pomysł, co chciałbym zrobić (...) Jestem wdzięczny prezesowi za to, że dał mi szansę bycia w tym miejscu, w którym jestem teraz. To wymarzone miejsce dla wszystkich. Do ostatniej chwili staraliśmy się dać z siebie wszystko, sztab i zawodnicy. Uważam, że sprawiedliwe będzie, jeśli poświęcę najbliższy czas na przemyślenie tego — mówił, po czym dodał:

    — Aby móc kontynuować współpracę z reprezentacją, potrzeba wielu rzeczy, zwłaszcza zresetowania umysłu, odnowy, ponownego stworzenia takiej grupy. To bardzo trudne.

    "Zostanę do grudnia. Potem najprawdopodobniej koniec"

    Gdy emocje wzięły górę, przeprosił i pociągając nosem, opuścił salę konferencyjną. Nieco więcej na temat przyszłości powiedział później argentyńskim dziennikarzom.

    — Będę kontynuował pracę do grudnia. Chodzi chyba o to, żeby się zrelaksować i na chwilę zatrzymać. To wspaniałe miejsce, marzenie. Każdy Argentyńczyk marzyłby o tym, żeby tu być — powtarzał.

    — Zostanę do grudnia, jeśli prezes zechce, a potem może dojść do zmiany (...) Potem prawdopodobnie współpraca będzie zakończona — dodał.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era