
Lionel Messi pobił rekord należący do Miroslava Klose i został najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Teraz wyszło na jaw, że po tym, jak pobił rekord przez lata należący do Niemca, odbył z nim rozmowę telefoniczną. Na jej koniec złożył obietnicę.
Lionel Messi na tegorocznym mundialu rozgrywanym w USA, Meksyku i Kanadzie jest w wybitnej formie, a na swoim koncie zapisał już osiem trafień. Argentyńczyk w drugim spotkaniu grupowym z Austrią pobił rekord wszech czasów wyśrubowany przez Miroslava Klose (16 bramek na MŚ), a teraz ma ich na swoim koncie już 21. Po tym, jak pobił rekord Niemca, trener Argentyńczyków skontaktował piłkarzy, a 48-latek wyjawił, o czym rozmawiali.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Trener Argentyny Lionel Scaloni był moim kolegą z drużyny w Lazio i nadal utrzymujemy regularny kontakt. Zaaranżował rozmowę telefoniczną między Messim a mną po tym, jak wyrównał mój rekord strzelecki na mistrzostwach świata. To było naprawdę wzruszające" — powiedział Klose, cytowany przez niemieckie media.
"Messi i ja oczywiście kilka razy spotkaliśmy się na boisku, co zawsze było wspaniałe i pełne szacunku. Ale ta rozmowa była pierwszą, dłuższą rozmową poza boiskiem. Powiedział mi, że prześle mi podpisaną koszulkę" — dodał 48-latek, który zaznaczył, że dla niego to właśnie Lionel Messi jest najlepszym piłkarzem wszech czasów i zawsze był jego wielkim fanem, stąd też cieszy się, że jego rekord został pobity właśnie przez Argentyńczyka.
Lionel Messi podczas tegorocznego mundialu pobił już niejeden rekord. M.in. został pierwszym piłkarzem w historii, który strzelał gole w dziewięciu meczach MŚ z rzędu i jest pierwszym strzelcem w historii, który strzelił przeciwko 15 reprezentacjom. Został też pierwszym w historii piłkarzem, który uzyskał dziewięć asyst w mundialu. Argentyńczyk zapewne na tym nie poprzestanie. Pierwszą okazję do pobicia kolejnych rekordów będzie miła już w niedzielę 12 lipca, kiedy to jego drużyna narodowa zmierzy się ze Szwajcarią.
Na relacje z mundialu zapraszamy do Przeglądu Sportowego Onet.