
Reprezentacja Argentyny wygrała półfinałowe spotkanie mistrzostw świata z Anglią 2:1 i zagra w wielkim finale tej piłkarskiej imprezy. Lionel Messi po ostatnim gwizdu sędziego zaciskał ręce w geście zwycięstwa, a chwilę po nim zabrał głos. Tak podkreślił wagę imponującego zwycięstwa.
Argentyńczycy do półfinału mieli drogę marzeń, jednak trzykrotnie prawie z niej zawrócili. Mecz z Anglią był dla nich najważniejszym sprawdzianem i nie zmarnowali tej szansy. W niedzielę będą bronić mistrzowskiego tytułu, a Messi postawił sprawę jasno.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"To nie było po prostu kolejne zwycięstwo, to było takie, którego Argentyńczycy rozpaczliwie pragnęli... To niesamowite, co ta grupa osiągnęła: pięć finałów. Wygraliśmy Mistrzostwa Świata [2022] i byliśmy najlepszą drużyną przez ostatnie cztery lata" — zaznaczył Leo Messi po meczu.
"Teraz jesteśmy jedną z dwóch najlepszych drużyn na świecie, a w kolejnym finale... Przygotowywałem się do tych Mistrzostw Świata prawie rok. Grudzień spędziłem w Argentynie, trenując każdego ranka i popołudnia. Wiedziałem, że dam z siebie wszystko, żeby dotrzeć do mety w jak najlepszej formie" — nie ukrywał Argentyńczyk, który wcześniej zapowiadał, że to ostatni mundial, w którym bierze udział.
Messi odegrał znaczącą rolę w spotkaniu z Anglią. Zaliczył asysty przy golach Enzo Fernandeza i Lautaro Martineza. Prowadził kolegów w walce o finał. Tego mu nie zapomną!
"Ta grupa mnie zaskakuje. Wiedziałem, do czego jesteśmy zdolni, kiedy ta grupa się zjednoczy, zawsze daje dodatkowego kopa. Inspirujemy się i znajdujemy to, czego potrzeba" — dodał gracz Interu Miami.