
"Co za mecz! Miło było cię zobaczyć Thomas Mueller" — napisał Robert Lewandowski na Instagramie, żartując z tego, że mecz Chicago Fire z Vancouver Whitecaps, w którym miał zadebiutować, został przełożony. W sieci pokazał zdjęcie z boiskowym rywalem.
Robert Lewandowski w nocy z czwartku na piątek miał zadebiutować w barwach Chicago Fire, z którym kilka tygodni temu podpisał kontrakt. Polak niedawno pojawił się w mieście, w którym będzie próbował się zadomowić, a już napotkał pierwsze problemy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z powodu pożarów w Kanadzie i w stanie Illinois poziom zanieczyszczenia powietrza zaczął poważnie przekraczać dopuszczalne normy, przez co mecz MLS został przełożony.
"Mecz przełożony. Klub Chicago Fire FC ogłasza, że dzisiejszy mecz przeciwko Vancouver Whitecaps FC na stadionie Soldier Field został przełożony na wtorek, 6 października. Decyzja ta wynika ze złej jakości powietrza w rejonie Chicago, spowodowanej dymem z pożarów lasów. Pomeczowy koncert z udziałem duetu Two Friends zostaje przełożony, a więcej szczegółów na ten temat zostanie podanych w późniejszym terminie" — zaznaczono w komunikacie nowego klubu Polaka.
Były napastnik FC Barcelona w swoich mediach społecznościowych zamieścił zdjęcie z Thomasem Muellerem, z którym grał razem w Bayernie Monachium. Jego boiskowy rywal (Mueller gra w Vancouver Whitecaps) na kilka godzin przed meczem powitał go w MLS, zaznaczając, że cieszy się, że uda im się spotkać i mimo że mecz został przełożony, piłkarze sami zorganizowali sobie spotkanie.
Robert Lewandowski na swoim profilu na Instagramie zamieścił zdjęcie z Thomasem Muellerem zrobione na jednej z ulic w Chicago, nie kryjąc, że miło spędził czas z Niemcem.