
Robert Lewandowski podpisał dwuletni kontrakt z Chicago Fire i już niebawem może zadebiutować w nowym zespole. Transfer polskiego napastnika wzbudził ogromne emocje, szczególnie wśród Polonii. Są pierwsze efekty.
Szaleństwo związane z transferem Lewandowskiego dopiero rośnie. Choć faktycznie nie wiadomo, kiedy polski napastnik zadebiutuje w Chicago Fire, są już pierwsze efekty przenosin gwiazdy Barcelony do USA.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak podaje Marek Radziszewski, trener i koordynator skautingu PZPN w USA, zainteresowanie piłką nożną w mieście znacząco wzrosło, a bilety na mecze z udziałem Lewandowskiego znikają w błyskawicznym tempie.
Według Radziszewskiego, pozyskanie Lewandowskiego to nie tylko sportowy sukces, ale również ważny ruch marketingowy. — Ceny biletów wzrosły, a najtańsze wejściówki, które wcześniej kosztowały 20 dol., teraz osiągają cenę 60 dol. Na niektóre sektory wyprzedano komplet sezonowych karnetów — mówi w rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport. Transfer Lewandowskiego przyciągnął uwagę nie tylko Polonii, ale również szerszej społeczności kibiców w Chicago.
Transfer "Lewego" przyczynił się także do wzrostu sprzedaży gadżetów klubowych. Koszulki z nazwiskiem kapitana reprezentacji Polski cieszą się dużym zainteresowaniem, mimo że ich cena wynosi 200 dol. Jednak początkowo pojawiły się problemy techniczne — system internetowy nie obsługiwał nazwisk dłuższych niż 10 znaków. — Teraz już chyba to naprawili i mieści się jedenaście liter — zauważa Radziszewski, podając przy okazji niezwykłą ciekawostkę.
Właściciel Chicago Fire, Joe Mansueto, od 2019 r. inwestuje w rozwój klubu. Buduje nowy stadion w centrum miasta za 750 mln dolarów, co ma pomóc w stworzeniu drużyny na miarę największych europejskich klubów. Sprowadzenie Lewandowskiego ma wzmocnić zarówno sportowy, jak i marketingowy potencjał zespołu.
Pierwszy mecz Lewandowskiego w barwach Chicago Fire zaplanowano na 17 lipca o godz. 2.30 czasu polskiego. — To temat numer jeden wśród Polaków, ale nie tylko. Wejściówki na ten mecz zniknęły błyskawicznie — podkreśla Radziszewski. Chicago, będące największym skupiskiem Polaków poza granicami kraju, ma swojego nowego sportowego idola.