
— W więzieniu, mając 113 euro, byłem szczęśliwszy niż wtedy, gdy dostawałem miliony — opowiada Dani Alves i mówi, co się zmieniło w jego życiu.
Dani Alves to legenda reprezentacji Brazylii i FC Barcelony, a grał również w Sevilli, Juventusie czy PSG. W trakcie kariery zdobył aż 44 trofea, a w kadrze rozegrał 126 meczów (osiem goli).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Teraz głośno zrobiło się o nim po tym, jak przemówił w kościele Casa De Dios w Gwatemali. Ogłosił, że nawet okres spędzony w więzieniu był dla niego szczęśliwszy niż czas, gdy zarabiał miliony jako zawodowy piłkarz.
— Zarabiałem miliony euro, dzięki Bogu i piłce nożnej, ale w więzieniu, mając 113 euro, byłem szczęśliwszy niż wtedy, gdy dostawałem miliony. Wcześniej grałem w piłkę, a teraz sprzątałem więzienie, ale miałem przy sobie mojego Ojca (Boga) — opowiedział. Nagranie z tego wydarzenia szybko zyskało popularność w sieci.
W październiku 2025 r. Alves wystąpił jako kaznodzieja w Kościele Ewangelicznym Elim Pentecostal w Gironie. Podczas kazania mówił o swojej wierze i przemianie duchowej. "Sprawy Boże trzeba traktować poważnie. Ja jestem tego dowodem. Zawarłem pakt z Bogiem" — powiedział, podkreślając, że wiara pomogła mu przetrwać trudne chwile.
Alves spędził 14 miesięcy w areszcie po oskarżeniu o napaść seksualną na 23-letnią kobietę w nocnym klubie w Barcelonie w sylwestra 2022 roku. W styczniu 2023 r. został zatrzymany, a w lutym 2024 r. skazany na cztery i pół roku więzienia. Wyrok obejmował także grzywnę w wysokości 150 tys. euro oraz zakaz zbliżania się do ofiary.
W marcu 2024 r. Alves został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości miliona euro i oddaniu paszportów. W marcu 2025 r. sąd uniewinnił go z powodu niewystarczających dowodów oraz sprzeczności w zeznaniach ofiary. Po uniewinnieniu Alves został zwolniony ze wszystkich środków zapobiegawczych.