
Coco Vandeweghe, była amerykańska tenisistka, która obecnie pracuje jako komentatorka i ekspertka telewizyjna, miała podczas pobytu w Londynie koszmarny wypadek, w wyniku którego straciła m.in. dwa zęby. 34-latka pokazała zdjęcia i ogłosiła, że zmuszona była poddać się operacji.
"Miałam wypadek, który zakończył się poważnym upadkiem, w wyniku którego przygryzłam wargę, złamałam podbródek i straciłam dwa zęby. To było przerażające doświadczenie, ale jestem wdzięczna za to, że mogę powiedzieć, że szwy odpadły i mam nowe zęby, wszystko dobrze się goi, a ja wróciłam do pracy" — napisała była amerykańska tenisistka, która najwyżej była na 9. miejscu rankingu WTA, a teraz relacjonowała dla ESPN to, co działo się na londyńskiej trawie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Ten ostatni tydzień przypomniał mi, jakie mam szczęście, że jestem otoczona niesamowitymi ludźmi. Dziękuję mojej przyjaciółce Elenie, która była przy mnie w tym momencie i wezwała pomoc, mojej mamie i narzeczonemu Danielowi, który natychmiast przyleciał do Londynu, aby być ze mną w tej trudnej chwili i rodzinie ESPN, która sprawiła, że czułam się zaopiekowana. Dziękuję też lekarzom i pielęgniarkom szpitala, którzy mnie poskładali" — zaznaczyła w mediach społecznościowych 34-latka.
Coco Vandeweghe na profilu na Instagramie pokazała zdjęcia, na których widać, jak mocno ucierpiała. Teraz powoli dochodzi do siebie i cieszy się, że ma wokół siebie ludzi, na których może liczyć. Udało jej się też wrócić do pracy.