
Martina Navratilova przed laty dominowała w kobiecym tenisie, a teraz pracuje jako komentatorka i ekspertka, która ostatnio zaapelowała o wprowadzenie poważnych zmian w tenisie. Te zdecydowanie utrudniłyby zadanie Idze Świątek i innym jej koleżankom z touru.
W wywiadzie dla Tennis Channel była mistrzyni Wimbledonu wezwała współczesne zawodniczki do zmniejszenia główek rakiet, co miałoby uczynić je bardziej wszechstronnymi. Do przedstawionych wniosków doszła po rozmowie z Rorym McIlroyem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Gdybym dziś była gwiazdą tenisa, wymagałam mniejszych główek rakiet" — wyznała Navratilova po rozmowie z McIlroyem. Golfista powiedział jej, że gdyby mógł, to zmniejszyłby główki kijów golfowych, bo te są za bardzo masywne. A punkt idealnego trafienia jest teraz o wiele większy niż kiedyś, podobnie jak w tenisie.
"Dlatego zmniejszę nieco strefę idealnego uderzenia, aby położyć większy nacisk na precyzję, zmniejszyć tempo piłki, a wtedy zobaczycie więcej serwisów i wolejów, albo przynajmniej więcej graczy będzie podchodzić do siatki" — powiedziała 69-latka.
"Większy nacisk zostałby położony na technikę, co utrudni uderzenie piłek z dystansu. Nadal można uderzać wolejem, ale nie da się tego zrobić bez utrzymania równowagi, tylko uderzać najmocniej, jak się da. Technika będzie miała większe znaczenie" — dodała legenda tenisa, która wcześniej skomentowała też występ Igi Świątek na Wimbledonie.
69-latka od razu zaznaczyła, że w dniu meczu Świątek z Ealą Polka nie była w najlepszej formie. "Świątek, szczerze mówiąc, nie była w dobrej formie emocjonalnej. Była po prostu tak rozchwiana, że nie potrafiła się dziś utrzymać. Cóż, wydaje mi się, że w przeszłości, kiedy denerwowała się w punkcie i przestrzelała, nadal uderzała z impetem, a teraz zwalnia. A przy takim chwycie, kiedy zwalniasz, jesteś martwy. Więc myślę, że stąd biorą się błędy" — nie owijała w bawełnę legenda kobiecego tenisa.